Premierka Finlandii Sanna Marin imprezowała z przyjaciółmi. Zrobiła test na narkotyki i wszystko jasne

Sanna Marin 36-letnia premierka Finlandii ostatnio była główną bohaterką na filmach, które wyciekły z jednej z imprez. Opozycja domagała się jej dymisji, ale ona nie zamierza tego zrobić. Co więcej, nie kryje głowy w piach, a podczas konferencji prasowych głośno mówi o tym, że jej życie zawodowe to jedno, a prywatne to drugie. Po upublicznieniu nagrań padły podejrzenia, że Sanna Marin zażywała narkotyki. Chcąc rozwiać wszelkie wątpliwości, poddała się testom, które miały zdementować te plotki. Teraz znamy oficjalne wyniki.

W środę 17 sierpnia fińskie media obiegły nagrania z prywatnej imprezy, na której bawiła się szefowa rządu Finlandii - Sanna Marin. Widać na nich było, że wszyscy się świetnie bawią, tańczą i śpiewają. Na nagraniu słychać jak ktoś mówi coś o kokainie. Z relacji premierki dowiadujemy się, że piła ona jedynie alkohol. Do zarzutów odniosła się na antenie telewizji Yle.

Te nagrania nie powinny być upublicznione. Spędziłam wieczór z przyjaciółmi. Tańczyłam, śpiewałam, bawiłam się, robiłam rzeczy całkowicie legalne. Nie spożywałam narkotyków, ani niczego poza alkoholem. Nie widziałam też, by inni zażywali narkotyki.

- tłumaczyła Marin.

Internauci wspierają szefową rządu Finlandii

Choć opozycja domagała się dymisji Sanny Marin, internauci mieli do tego zupełnie inne podejście. W sieci nie brakuje komentarzy, że zdecydowanie bardziej wolą taką premierkę niż "burżuazyjnych" polityków, którzy zachowują się, jakby urodzili się w rodzinie królewskiej.

Cieszy się życiem po pracy. Uwielbiam liderów, którzy są przyziemni i imprezują jak normalni ludzie, a nie jak niektórzy "burżuazyjni" politycy, którzy zachowują się, jakby urodzili się w rodzinie królewskiej.
Jest taka jak my. Cieszy się życiem, jest sobą i nie udaje kogoś innego. Uwielbiam ją.

- czytamy na Twitterze.

Sanna Marin poddała się testom na obecność narkotyków 

W miniony piątek podczas kolejnej konferencji prasowej Sanna Marin powiedziała, że w odpowiedzi na krytykę podda się testom na obecność narkotyków. -  "Nigdy nie brałam narkotyków, nawet w młodości. To poważne oskarżenie i chce być oczyszczona z takiego zarzutu" - oświadczyła.

Fiński rząd w poniedziałek 22 sierpnia przedstawił wyniki badań. Poinformowano, że nie wykryto obecności żadnych narkotyków u Sanny Marin. Co więcej, szefowa rządu z własnej kieszeni pokryła koszty przeprowadzenia testu. 

Próbka moczu Sanny Marin została przebadana na obecność kokainy, amfetaminy, konopi indyjskich i opioidów.

- przekazała doradczyni szefowej rządu Iida Vallin.

Sprawę skomentował Mateusz Morawiecki 

Niektórzy uważają, że za wyciekiem nagrań stoją Rosjanie, którzy mieli zdyskredytować szefową rządu, która zdecydowała o wprowadzeniu swojego kraju do NATO. Również szef polskiego rządu, Mateusz Morawiecki odniósł się do jej zachowania. 

Pani premier ma powody do radości, bo Finlandia właśnie weszła do NATO. Jeżeli z tej okazji troszeczkę zakosztowała więcej Finlandii i w związku z tym tańca, to nie ma w tym nic strasznego.

-  powiedział, cytowany przez TVN24. 

Zobacz wideo Mamy czas - odc. 3

Kim jest Sanna Marin? 

Sanna Marin to 36-letnia fińska polityk, posłanka do Eduskunty. W 2019 roku była minister transportu i komunikacji, a od 2019 jest premierką Finlandii. W 2020 roku została przewodniczącą Socjaldemokratycznej Partii Finlandii (SDP). Zna cztery języki, poza fińskim również szwedzki, niemiecki i angielski. Została wychowana przez parę jednopłciową – przez swoją matkę i jej partnerkę. W młodości trenowała piłkę nożną i koszykówkę. Jest wegetarianką.

W 2004 poznała Markusa Räikkönena. Rok później razem przeprowadzili się do Tampere. W 2018 urodziła się ich córka Emma. 1 sierpnia 2020 para zawarła związek małżeński. 

Sanna Marin udowadnia, że można być kobietą, matką, sprawować jedno z najwyższych stanowisk w państwie, a jednocześnie być normalną osobą, która tak jak my wszyscy lubi czasem wyjść ze znajomymi na miasto. 

Wasze historie i opinie są dla nas ważne. Czekamy na Wasze listy i komentarze. Piszcie do nas na adres: kobieta@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.

Więcej o: