"To nie gwałt, bo nie krzyczała". Polska definicja gwałtu ma prawie sto lat. Rusza kampania "Tylko TAK oznacza zgodę"

Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami, część winy za gwałt spada na ofiarę, która nie potrafiła się skutecznie obronić. Poza tym prawo zakłada automatyczną zgodę na seks i dopiero sprzeciw jest oznaką braku tej zgody. Niebawem rozpocznie się kampania: "Tylko TAK oznacza zgodę", która ma doprowadzić do zmiany tych krzywdzących przepisów.

Więcej informacji o przepisach dotyczących przemocy wobec kobiet na stronie Gazeta.pl

Mężczyzna jest agresywny i dużo silniejszy od kobiety. Ma ochotę na seks, ona nie, ale wie, że, nawet jeśli będzie się bronić, niczego to nie zmieni. Boi się. Wie, że krzyki go rozzłoszczą, a i tak nikt ich nie usłyszy. Nie wyrywa się, nie szarpie, nie odpycha go. Po prostu czeka, aż skończy. Wiele osób z pewnością stwierdzi, że nie doszło do gwałtu, bo ofiara się nie broniła, co oznacza, że najwidoczniej tak naprawdę nie miała nic przeciwko. To nie gwałt, bo nie krzyczała o pomoc. Bzdura. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 lipca 2001 r. (sygn. akt V KKN 95/99) orzekł, że gwałt zachodzi również wtedy, gdy ofiara nie stawiała oporu np. zdając sobie sprawę z jego bezcelowości wobec przeważającej siły sprawcy lub w obawie o eskalację przemocy w odpowiedzi na opór.

Partnerzy, którzy nie mieszkają razem, unikają wielu problemów.Razem, ale osobno, czyli związki LAT. "Nie chcę słuchać, co on wyprawia w łazience"

Od wielu miesięcy na forum publicznym toczy się dyskusja na temat konieczności zmiany definicji gwałtu, która doprowadziła do niewłaściwego myślenia o tym przestępstwie. Zwolennicy zmiany podnoszą argumenty odnoszące się do godności człowieka i jego prawa o samostanowieniu. Te ścierają się z zarzutami o obsesyjnej poprawności politycznej, nieprzyzwoitymi żartami i zarzutami mizoandrii. Adwokatka Danuta Wawrowska, autorka projektu ustawy o zmianie definicji gwałtu i organizatorka kampanii "Tylko TAK oznacza zgodę", postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce.

Gwałt, czyli co?

Gwałtem jest każda czynność seksualna odbywająca się bez zgody jednej z uczestniczącej w niej stron, niezależnie od tego, czy zaistniała wraz z nią przemoc fizyczna.

Nie można stawiać warunku, by ofiara wykorzystała wszystkie hipotetycznie możliwe w danej sytuacji środki oporu. Trzeba wziąć pod uwagę, że może ją paraliżować strach

- mówi adwokatka Danuta Wawrowska. Dodaje, że według szacunków jedynie co piąty gwałt jest zgłaszany, a tylko jedno na cztery postępowania kończy się potwierdzeniem przestępstwa. Statystyki te są zaniżone nie tylko dlatego, że ofiary przemocy seksualnej wstydzą się do tego przyznać lub boją się, że nikt nie uwierzy, co je spotkało. Również z tego powodu, że organy ścigania nie mają odpowiednich narzędzi prawnych, żeby im pomóc. 

W mojej praktyce zawodowej spotykałam się z przypadkami, gdy ofiary gwałtów jako osoby pokrzywdzone przestępstwem były traktowane gorzej aniżeli  sprawcy, bo nikt im nie wierzył, że zostały skrzywdzone. Nie krzyczały, nie broniły się, bo paraliżował je strach i obawa o własne życie

- dodaje prawniczka. W naszym społeczeństwie ofiary przemocy seksualnej spotyka stygmatyzacja, pojęcie gwałtu niestety często nasuwa stwierdzenie: "widocznie sama się prosiła". 

Nie doświadczają tego ofiary innych przestępstw, np. kradzieży. Im nikt nie sugeruje, że nie powinny nosić drogiego zegarka czy biżuterii, które kuszą złodzieja, albo upijać się i zasypiać na ławce w parku

- zaznacza Wawrowska.    

Gwałty wojenne, choć powszechne, rzadko są rozliczane równie surowo, co inne zbrodnie wojenneGwałty wojenne, choć powszechne, rzadko są rozliczane równie surowo, co inne zbrodnie wojenne 123 RF

Mamy przestarzałe przepisy

W polskim ustawodawstwie o przestępstwie zgwałcenia mowa jest w art. 197 Kodeksu karnego. Według tego zapisu za przestępstwo uznaje się doprowadzenie do stosunku płciowego przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem.

Używana w Kodeksie karnym definicja gwałtu pochodzi jeszcze z lat 30. ubiegłego wieku. Jest więc ona produktem myślenia o wolności seksualnej i prawach kobiet (bo to ich najczęściej dotykają przestępstwa przeciwko wolności seksualnej) sprzed prawie stu lat. Od tej pory społeczeństwo się zmieniło i zaszły również zmiany w doktrynie prawa karnego w wielu krajach  Europy, Stanów Zjednoczonych i Kanady

- mówi Danuta Wawrowska. 

Tylko TAK oznacza zgodę 

Prawniczka wyjaśnia, że Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (zwana Konwencją Stambulską), ratyfikowana przez 33 kraje członkowskie Rady Europy oraz przez 23 kraje Unii Europejskiej w tym Polskę, nakłada obowiązek na sygnatariuszy, by opierać definicję gwałtu na braku zgody (artykuł 36). W obowiązującym stanie prawnym zakłada się automatyczną zgodę na obcowanie płciowe i dopiero sprzeciw jest dowodem braku zgody. I gdy dojdzie do gwałtu, to ofiara musi to udowodnić przed organami ścigania i wymiarem sprawiedliwości.   

Dlatego proponowana przeze mnie zmiana  jasno wskazuje, że gwałtem jest zachowanie seksualne odbywające się bez zgody jednej ze stron, która ma pełną możliwość wyrażenia tej zgody w sposób świadomy, wolny od przymusu, strachu i dezorientacji. A zatem tylko TAK oznacza zgodę

- mówi Wawrowska.  

Potrzebna jest zmiana definicji gwałtu

Obecne przepisy często nie prowadzą do wymierzenia sprawiedliwości sprawcy, a orzecznictwo sądowe w tym zakresie jest niejednolite. To zaś uniemożliwia dochodzenie sprawiedliwości wielu ofiarom, które z różnych przyczyn nie stawiały fizycznego oporu sprawcy lub nie są w stanie tego udowodnić, bo np. - jak to często ma miejsce - po zdarzeniu od razu się wykąpały i wyprały odzież.  

W praktyce, takie prawo prowadzi do przesunięcia znacznej części odpowiedzialności za gwałt na ofiarę, która nie sprzeciwiała się wystarczająco mocno, aby np. przyciągnąć uwagę świadków lub pozostawić ślady na ciele sprawcy

- przypomina prawniczka. Proponowana przez nią zmiana przenosi ciężar odpowiedzialności, z osoby niewyrażającej zgody na stosunek (która musiała do tej pory zademonstrować swój brak zgody) na inicjatora stosunku (który musi teraz upewnić się co do zgody i zapewnić warunki do wyrażenia jej w sposób świadomy i nieskrępowany).

Geje, gwałty i pedofilia. Według wrocławskiego sądu homofobiczne hasła to wolność słowaGeje, gwałty i pedofilia. Według wrocławskiego sądu homofobiczne hasła to wolność słowa Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Zmianę tę można bardzo prosto zobrazować na przykładzie stosunku z pijaną osobą leżącą w parku na ławce. Według przepisów obecnie obowiązujących nie było gwałtu, bo ofiara nie broniła się, nie stawiała oporu i nie krzyczała. Według proponowanych zmian doszło do przestępstwa zgwałcenia, bo sprawca nie uzyskał świadomej zgody

- wyjaśnia prawniczka. Dodaje, że takie uregulowanie chroni nie tylko kobiety, ale wszystkie osoby pokrzywdzone gwałtem. A zatem odnosi się do sytuacji, kiedy nadużycia dopuszcza się kobieta w stosunku do mężczyzny, ale i innej kobiety. Tak samo w przypadku mężczyzn.

Dlaczego zmiana ta jeszcze nie zaszła? 

Projekt ustawy w tej sprawie został złożony do Sejmu w marcu 2021 roku i nadano mu nr druku 1091. Przeszedł procedurę opiniowania, uzyskując m.in. pozytywną opinię ówczesnego Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Adama Bodnara. Nie został jednak przez Prezydium Sejmu skierowany pod obrady właściwych Komisji Sejmowych poprzedzających debatę w Sejmie. 

"Wiemy, że presja ma sens"

W przygotowaniu projektu ustawy wzięły też udział organizacje pozarządowe, które od lat domagają się zmiany przepisów. To Feminoteka, Antyprzemocowa Sieć Kobiet (ponad setka organizacji i grup kobiet z całej Polski), Kongres Kobiet, Fundacja Ster, Centrum Praw Kobiet i one także wezmą udział w kampanii.  

Liczymy na wsparcie Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Wiemy, że presja ma sens. Całe społeczeństwo, ale w szczególności prawnicy, sędziowie, prokuratorzy, policjanci, powinni przedefiniować stereotypy związane z przemocą seksualną. Konieczna jest zmiana legislacyjna oraz edukacja powodująca zmianę myślenia o sprawcach i ofiarach przemocy

- mówi prawniczka i zapowiada, że już niebawem w mediach o kampanii "Tylko TAK oznacza zgodę" zrobi się głośno.   

Emerytura po mężu 2022: propozycja zmian 'Najwyższy czas na sprawiedliwość dla wdów i wdowców'Emerytura po mężu. Wdowy otrzymają podwyżki i dwa świadczenia?

Więcej o: