Zamówił jedzenie. Dostał same resztki i kartkę: "Rzucam tę beznadziejną robotę"

Zamawianie jedzenia z dowozem do domu to bardzo częsta praktyka. Jednak nie każdy spotyka się z tak absurdalnymi sytuacjami, jaką ostatnio pokazano w sieci. Mężczyzna złożył zamówienie, a gdy otworzył paczkę i przeczytał dołączoną karteczkę, zamurowało go. - To musi być żart - komentują internauci.
Zobacz wideo Sprawdzamy trik z TikToka na aplikację korektora

TikTok to aplikacja, która od kilku lat cieszy się ogromną popularnością na całym świecie. Można tam znaleźć różnorodne treści, w tym m.in. tutoriale makijażowe oraz pielęgnacyjne, przepisy i triki kulinarne, czy też porady domowe. Dużą popularnością cieszą się także nagrania, na których ludzie dzielą się swoimi historiami lub doświadczeniami, które są zwykle bardzo zaskakujące, przez co szybko stają się viralami. Tak też było w przypadku mężczyzny, który pokazał, co otrzymał zamawiając jedzenie z dostawą do domu.

Opublikowała w sieci żartobliwy filmik. Kilka dni później została zwolniona z pracy w szkoleOpublikowała w sieci żartobliwy filmik. 5 dni później zwolniono ją z pracy

Zamiast swojego zamówienia dostał kości i karteczkę: "Przepraszam, że zjadłem twoje jedzenie"

Mężczyzna prowadzący profil na TikToku pod nazwą @thesuedeshow podzielił się filmikiem, na którym pokazał stan swojego zamówienia z dostawą do domu. Zamiast skrzydełek i frytek otrzymał obgryzione kości, pustą tackę oraz oraz kartkę:

Przepraszam, że zjadłem twoje jedzenie. Jestem spłukany i głodny. Potraktuj to jak dobry uczynek. I tak rzucam tę beznadziejną pracę. Bądź błogosławiony. Twój dostawca 

- przeczytał na dołączonej notatce. Wideo szybko zyskało na popularności i do tej pory obejrzane zostało ponad 324 tys. razy.

Przestała sprzątać po tym, co usłyszała od męża. Pokazała, co zaczęło dziać się w domu (zdjęcie ilustracyjne)Przestała sprzątać po tym, co usłyszała od męża. Pokazała, co zaczęło się dziać

Pod postem pojawiło się wiele komentarzy od internautek oraz internautów. Niektóre osoby poradziły, by mężczyzna zgłosił całe zajście, inni natomiast pisali, że sytuacja jest tak absurdalna, że według nich tiktokerpo prostu sobie żartuje:

Jego głód to nie twój problem
Żaden kierowca nie zostawi kości i dołączonego listu, proszę... po prostu by to zatrzymał i powiedział, że zamówienie zostało dostarczone
Nie jesteś dla mnie wystarczająco zły, to musi być żart
Szczerze, dlatego nigdy nie zamawiam z dostawą. Zawsze zamawiam bezpośrednio z restauracji i sam odbieram
To nie może być prawda
Zadzwoń do nich i wyjaśnij im, co się stało, a dostaniesz zwrot pieniędzy
Też przydarzyło mi się coś takiego i nigdy nie odzyskałam pieniędzy

- czytamy.

Więcej o: