"Od zawsze był typem misia, ale ostatnio przytył 30 kg. Cierpi na tym nasz związek"

- Gdy się poznaliśmy miał figurę w typie zgrabnego misia. W ostatnim czasie jednak bardzo się zaniedbał. Często je fast-foody, pije słodkie napoje i piwo. Naszego życia intymnego już praktycznie nie ma... Gdy próbuje z nim rozmawiać, wspominam o diecie, obraża się i nie odzywa - pisze Amelia.
Zobacz wideo Oni kiedyś byli razem. Zapomniane związki show-biznesu

Jesteśmy razem od ponad 5 lat. Od zawsze był typem misia, ale ostatnio przytył dobre 30 kg. Cierpi na tym nasz związek. Na początku zaznaczę, że wcale nie chodzi mi o to, by wyglądał jak model fitness - przede wszystkim zależy mi na jego zdrowiu, bo takim trybem długo nie pociągnie. Gdy się poznaliśmy miał figurę w typie zgrabnego misia. W ostatnim czasie jednak bardzo się zaniedbał. Często je fast-foody, pije słodkie napoje i piwo. Gdy próbuje z nim rozmawiać, wspominam o diecie, obraża się i nie odzywa. 

Zresztą nie tylko ja się martwię... Na jego otyłość (przy wzroście 189 cm waży około 120 kg) zwraca mu uwagę rodzina i najbliżsi przyjaciele. Mam wrażenie, że jeszcze dwa lata temu był innym facetem. Wolny czas spędzaliśmy na rowerach, czasem odwiedzaliśmy basen, codziennie spacerowaliśmy przez 1-2 godziny. Ja oprócz tego regularnie trenuję na siłowni, ale na to nie dał się namówić. Teraz trudno wyciągnąć go nawet na 30-minutowy spacer. Nie chce się ruszać, je tłusto, niezdrowo i nieregularnie.

'Nie ochrzczę dziecka, ani nie poślę go do komunii. Moja babcia już się odgraża' (zdjęcie ilustracyjne)"Nie ochrzczę dziecka, ani nie poślę go do komunii. Moja babcia już się odgraża"

Zaniedbuje siebie, swoje zdrowie i także nasz związek. Proponowałam nowe aktywności, wizytę u dietetyka, gotuję zdrowo - ale on i tak dojada swoje. Próbuję mu pomóc, ale już nie wiem jak, bo każda nasza rozmowa na ten temat kończy się kłótnią. Naszego życia intymnego już praktycznie nie ma... Ostatni raz w łóżku byliśmy chyba pół roku temu, bo on nie ma ochoty. Szczerze mówiąc, ja też przestaję ją mieć.

Jestem w kropce i zastanawiam się, czy nie zakończyć tej relacji. Kocham go, ale na chwilę obecną w tym związku nie jestem szczęśliwa. Czy może któraś z czytających kobiet miała tego typu sytuację? Jeśli tak, podzielcie się proszę swoimi doświadczeniami i radami.

Amelia.

***

Wasze historie są dla nas ważne. Czekamy na listy i komentarze. Piszcie do nas na adres: kobieta@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.

Więcej o: