Magda Stępień zabrała głos pierwszy raz od śmierci Oliwiera. "Nie mam siły uśmiechać się do telefonu"

Magdalena Stępień i Jakub Rzeźniczak w dniu 28 lipca za pośrednictwem swoich social mediów poinformowali, że ich syn Oliwier zmarł. Chłopiec przegrał walkę z chorobą. To był ostatni wpis, który mogliśmy zobaczyć na Instagramie Magdaleny Stępień. Dziś w jej social mediach pojawił się wzruszający wpis.

Ostatnie miesiące dla Magdaleny Stępień były naprawdę trudne. Była uczestniczka Top Model od miesięcy walczyła o zdrowie swojego syna Oliwiera. W międzyczasie media obserwowały również wymianę oświadczeń pomiędzy Magdą, a jej byłym partnerem i ojcem dziecka Jakubem Rzeźniczakiem. Niestety, w dniu 28 lipca świat Magdy się zawalił. Jej syn po ciężkiej walce zmarł. Pogrzeb chłopca odbył się 1 sierpnia. Teraz Magda wyjawiła, jak się trzyma i jak wygląda teraz jej życie. 

Dziecko Magdy Stępień i Rzeźniczaka nie żyje. Rodzice dziękują za każdy dzień jego życia. Było ich 367Dziecko Magdy Stępień nie żyje. Rodzice dziękują za każdy jego dzień

Zobacz wideo Komórki macierzyste z krwi pępowinowej mogą pomóc naszemu dziecku. W jaki sposób?

Magdalena Stępień zabiera głos pierwszy raz po śmierci syna Oliwiera

- "Cisza, tak bardzo jej potrzebowałam i nadal potrzebuję, ale z racji, że wszyscy się martwicie, jak sobie radzę, czy żyję, postanowiłam się odezwać. Myślę, że za nim wrócę do normalności minie mnóstwo czasu" - zaczęła swój wpis Magda Stępień. 

Magda przyznała, że od momentu śmierci swojego synka czuje wewnętrzną pustkę. - "Jednego dnia straciłam wszystko, okres walki o zdrowie Oliwiera nie był dla mnie łatwy ze względu na wiele przeciwności" - dodała. 

Dziękuję tym, którzy nas wspierali i pomimo całego medialnego linczu, uwierzyli mi, że niemożliwym dla mnie jest finansowanie jego leczenia. Jestem zła na siebie, czuję, że mogłam spróbować zrobić jeszcze więcej, tak bardzo liczyłam na cud! Oliwier był dla mnie całym światem, oddałabym wszystko, aby przywrócić mu życie. Wiem, że myślicie o mnie. Martwicie się. Dostaję od Was setki wiadomości, które podnoszą mnie na duchu. Dziękuję Wam bardzo i przepraszam, że nie czuję się na siłach, aby na wszystkie wiadomości odpisać.

- pisze Magda Stępień. 

Przyjaciele Magdy byli dla niej ogromnym wsparciem. Była modelka stwierdziła, że tak jak w słynnym cytacie "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie", tak samo było w jej przypadku. 

Spotkałam ludzi, którzy podnieśli mnie na duchu, codziennie wyzwalają wolę walki o moje życie, jestem wśród wielu wspierających osób i próbuję stanąć na nogi. Nie dla siebie, dla Oliwierka. Wiem, że jest przy mnie i kibicuje temu, żebym zawalczyła teraz o siebie.
 

Magdalena Stępień wróciła do pracy

Okazuje się, że Magdalena Stępień rozpoczęła nowy rozdział w swoim życiu i zaczęła nową pracę. Wszystko dzięki życzliwości dobrych ludzi. - "W tej ogromnej żałobie musiałam szybko stanąć na nogi. Jednak czuję, że to była dla mnie bardzo dobra decyzja. Trafić wśród ludzi, dla których nie jestem Magdaleną Stępień. Jestem po prostu Magdą, koleżanką z pracy" - napisała.

Na koniec Magda w poruszających słowach wyznała, że każdy dzień jest dla niej morzem łez. 

Chociaż tak ciężko wrócić do normalności i dalej cieszyć się życiem. Już nigdy nie będzie ono takie samo i nic mi nie wypełni tej pustki po Oliwierku. Każdy dzień jest dla mnie morzem łez.

Protesty po śmierci 22-letniej Mahsy Amini w Iranie. Na zdjęciu: demonstracja w NiemczechTak irańska policja traktuje kobiety. Zdjęcie pleców Iranki obiegło świat. "Absolutnie przerażające"

Wasze historie i opinie są dla nas ważne. Czekamy na Wasze listy i komentarze. Piszcie do nas na adres: kobieta@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.

Więcej o: