Przepłynął kilometr przez zalane ulice, by uratować mamę na wózku. "Kto by nie poszedł?"

Gdy nadchodził huragan Ian, mama Johnny'ego Laudera, odmówiła ewakuacji. Silny wiatr, ulewne opady deszczu i fala sztormowa sprawiły jednak, że jej dom zaczął zalewać wodą. W pewnym momencie mężczyzna odebrał telefon od przerażonej matki. Nie zastanawiał się, tylko ruszył ją ratować.
Zobacz wideo Małgorzata Rozenek-Majdan zainspirowana Robertem Karasiem chciała wystartować w Iron Manie. Jedno słowo jej męża zmieniło wszystko

Początkowe prognozy mówiły, że huragan Ian uderzy w okolice Tampa Bay na Florydzie. W pewnym momencie zmienił jednak swój kierunek, uderzając w okolice m.in. Naples i Fort Myers.  To jeden z najpotężniejszych huraganów, jakie uderzyły w Stany Zjednoczone od dziesięcioleci. Jeszcze przed uderzeniem huraganu, koło 2,5 mln Amerykanów ewakuowało się z najbardziej zagrożonych terenów Florydy. Jednak nie wszyscy zastosowali się do zaleceń i mimo niebezpieczeństwa, postanowili zostać w swoich domach.

TikTokerka zrobiła dokładnie te same zakupy, co roku temu. 'To nie są suche liczby'Poszła do sklepu po dokładnie takie same produkty, jak rok temu. Różnica szokuje. "Chcę żyć w normalnym kraju"

Uratował mamę z zalanego domu

Jedną z takich osób była właśnie Karen Lauder. Jej syn, Johnny Lauder, powiedział lokalnemu serwisowi informacyjnemu NBC-2 , że jego matka chciała ewakuować się z domu, więc on z rodziną także postanowili zostać. Teraz Karen zawdzięcza swojemu synowi ocalenie życia. Gdy huragan Ian uderzył we Florydę, woda szybko zaczęła zalewać ulice oraz domy w Naples. W pewnym momencie, 49-letni Johnny Lauder odebrał telefon od przerażonej mamy. 84-letnia Karen, która mieszka kilka przecznic od swojego syna i ze względu na amputowane nogi, porusza się na wózku inwalidzkim powiedziała, że woda zalewa jej dom i sięga już jej klatki piersiowej. Mężczyzna umieścił swoją rodzinę na strychu, a sam ruszył mamie na pomoc.

"Nie sądziłam, że będzie aż tak źle"

Przepłynął pięciometrową falę sztormową, by dostać się do domu swojej matki, znajdującego się około pół mili (prawie kilometr) od jego domu. - Woda zaczęła podnosić się jeszcze wyżej i w tym momencie wiedziałem, że będzie źle. Wyskoczyłem przez okno, bo zadzwoniła moja mama i powiedziała, że poziom wody sięga jej klatki piersiowej - powiedział mężczyzna w rozmowie z NBC-2.

Spojrzała w lustro i wybiegła zapłakana z gabinetu tatuażystySpojrzała w lustro i wybiegła zapłakana z gabinetu tatuażysty. Ludzie mówią, że sama jest sobie winna

To było bardzo trudne pływanie, jeśli można tak to nazwać. Wiedziałem, że woda podnosi się coraz szybciej. Kto by nie poszedł po swoją mamę?

- dodał.

Z kolei w rozmowie z "Washington Post"  Johnny Lauder powiedział, że gdyby czekał dłużej, "nie byłoby jej tutaj". - A to moja mama. Zrobiłbym to dla każdej mamy lub kogokolwiek innego w takiej sytuacji - podsumował. Mama mężczyzny przyznała z kolei w rozmowie z NBC-2, że nie myślała, że huragan faktycznie uderzy z taką siłą: "Mogłam pójść do schronu, ale nie sądziłam, że będzie aż tak źle".

 

Źródło: www.dailymail.co.uk | Associated Press (YouTube)