Pierwsza randka zamieniła się w koszmar. Nie zapomni, co usłyszała, gdy chciała wyjść

Clara Elizabeth podzieliła się na TikToku historią swojej najgorszej pierwszej randki. Po tym, jak poznała pewnego chłopaka w aplikacji, postanowiła się z nim spotkać. Od początku spotkania nie zrobił na niej dobrego wrażenia. - Ale jego komentarz, kiedy próbowałam wyjść, był najgorszy - wyznała.

Zagłosuj na swoich ulubieńców w plebiscycie The Best of New Beauty i daj sobie szanse na zyskanie wyjątkowych nagród

Zobacz wideo Pierwsze małżeństwa gwiazd. Z kim byli związani ulubieńcy widzów?

TikTok jest obecnie jedną z najpopularniejszych platform internetowych na świecie, gdzie użytkowniczki oraz użytkownicy dzielą się filmikami poruszającymi przeróżne tematy. Znajdziemy tam nie tylko układy taneczne, makijaże, stylizacje, trendy oraz różne triki i porady. Część obecnych na tej platformie osób, od czasu do czasu dzieli się również historiami ze swojego życia.

Na aucie swojej córki zauważył dziwny znak. Teraz ostrzega innychNa aucie swojej córki zauważył dziwny znak. Teraz ostrzega innych

Umówiła się z chłopakiem przez internet. Randka okazała się koszmarem

Clara Elizabeth jest komikiem, vlogerką oraz tiktokerką. W odpowiedzi na jeden z tiktokowych trendów, postanowiła opowiedzieć o swojej najgorszej pierwszej randce. Na początku 2020 roku poznała chłopaka przez aplikację randkową i początkowo wydawało się jej, że pasują do siebie. - Był słodki i miał imię jednej z moich ulubionych postaci telewizyjnych - wyznała. Jednak już podczas pierwszej randki czar prysnął. 

Gdy przyjechała do niego okazało się, że musi zapłacić 17 dolarów za parkowanie w jego budynku. Wchodząc do jego mieszkania zauważyła, że jest tam "nieskazitelnie czysto, w sposób, jaki wcześniej nie widziała u żadnego innego mężczyzny". Niektórzy mogliby pomyśleć, że to zaleta, ale ona czuła wręcz przeciwnie i wzbudziło to w niej niepokój.

Nie żeby to była zła rzecz, ale dało to klimat seryjnego zabójcy. Do tego dopasowane ręczniki, poduszki za 200 dolarów, świeże kwiaty na każdej powierzchni. Z kolei pokój gościnny był urządzony jak hotel z dopasowanymi dwoma łóżkami

- powiedziała.

Już na początku zauważyła, że mężczyzna okłamał ją podczas wcześniejszych rozmów. Okazuje się, że nie wspomniał jej o swoich tatuażach. - Nie żeby był mi winien wyjaśnienia, ale za każdym razem, gdy o to pytałam, odpowiedź była bardzo podejrzana - mówi. - Spędziliśmy sporo czasu, rozmawiając o jego ostatniej dziewczynie. Pojawił się także 50-stronicowy album ze zdjęciami psa jego byłej dziewczyny - dodała.

Kolaż TikTokWycisnęła rocznego pryszcza. Pokazała, co stało się z jej twarzą

W pewnym momencie nie chciała już dłużej marnować swojego czasu i postanowiła uciec. - Miałam telefon od przyjaciela i sfingowałam nagły wypadek, powiedziałam: Muszę iść, tak mi przykro - relacjonuje. Wtedy stało się coś, czego zupełnie się nie spodziewała. Jak opowiada, mężczyzna nie chciał jednak pozwolić jej wyjść. Stanął przed drzwiami wejściowymi, pocałował na siłę i powiedział: Nie możesz wyjść, bo jesteś zbyt seksowna.

Wyszłam stamtąd i nigdy więcej się z nim nie odezwałam

- podsumowała.

Źródło: www.thesun.co.uk

Więcej o: