Szczere wyznanie Pauliny Smaszcz o rozwodzie z Maciejem Kurzajewskim. "Ja straciłam wszystko"

Paulina Smaszcz po raz kolejny wróciła do tematu małżeństwa z Maciejem Kurzajewskim, tym razem w podcaście Herra On Air. Zdecydowała się na gorzkie wyznanie, ale też ponownie wbiła szpilę byłemu mężowi.

Zagłosuj na swoich ulubieńców w plebiscycie The Best of New Beauty i daj sobie szanse na zyskanie wyjątkowych nagród.

Zobacz wideo Tomaszewska współczuje Cichopek i Kurzajewskiemu. "Związek lubi ciszę"

Odkąd Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski ogłosili, że są w związku, portale plotkarskie nieustannie rozpisują się o prezenterach "Pytania na śniadanie". Duży udział mają w tym także bez wątpienia wypowiedzi byłej żony 49-latka, czyli Pauliny Smaszcz. Choć jak sama przyznała "na pewno są na nią wściekli", to nie przeszkadza jej to w kolejnych wypowiedziach na łamach prasy. Tym razem wróciła pamięcią do czasów małżeństwa z dziennikarzem w podcaście Herra On Air. 

Marcelina ZawadzkaMarcelina Zawadzka pozuje w seksownym body za 259,90 zł. "Piękny dekolt"

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Szczere wyznanie Pauliny Smaszcz. Kurzajewski był "miłością jej życia"

We wspomnianym podcaście Smaszcz przyznała, że po rozwodzie z Kurzajewskim "straciła wszystko". Postanowiła natomiast zainwestować we własny rozwój i przyznała, że jest z tego dumna. - Ja straciłam wszystko. Straciłam wymarzoną pracę, zdrowie, pieniądze, miłość mojego życia, którą był mój mąż. Teraz jest następna, wiesz, tych partnerów nie brakuje, ale... Tak, rodzina, która była dla mnie mitem, to wszystko upadło. Co mi zostało? Moje kompetencje, moja edukacja, moje doświadczenie i to, co w życiu osiągnęłam. Jestem w stanie przeżyć. Lepiej, gorzej, ale przetrwać i nadal być sobą. - zdradziła. 

Ewa Chodakowska podczas charytatywnego mecz koszykówki pomiędzy reprezentacją Wojska Polskiego a drużyną Marcina Gortata w Łodzi w czerwcu 2022 roku.Zaczynała jako kelnerka. Teraz jest jedną z najbogatszych Polek

Smaszcz po raz kolejny wbija szpilę Kurzajewskiemu. Tym razem wypomniała mu wykształcenie

Smaszcz nie ukrywa, że określanie ją wyłącznie w kategorii "była żona Kurzajewskiego" jest dla jej osiągnięć ujmujące. - Ja mam doktorat, Maciej ma tylko maturę, tak? I zobacz, nigdy nikt nie powiedział: "Fajnie Paulina, że mimo takich trudności urodziłaś dwójkę dzieci, że 23 lata przeżyłaś w małżeństwie, że pracowałaś całe życie". Ja pracuję od 16. roku życia, ja pochodzę z bardzo biednej rodziny, ja musiałam mojej rodzinie pomagać, ale jednocześnie się edukować (...). Zawsze będzie "była żona Macieja Kurzajewskiego", jeszcze gdyby to była "matka dzieci Macieja Kurzajewskiego", to już bym wolała tę łatkę niż byłej żony. - powiedziała prowadzącemu. 

Więcej o: