Czym zajmuje się zdun, kaletnik i kowal? Oto zapomniane zawody, których wciąż potrzebujemy

Zapomniane lub ginące zawody to te, których nie wykonuje już nikt, lub garstka osób. Choć kiedyś ludzie nie wyobrażali sobie bez nich życia, masowa produkcja oraz rozwój technologiczny sprawiły, że wiele z nich jest coraz mniej potrzebnych. Do których rzemieślników wciąż się udajemy?

Zawody ginące to te, które niegdyś były niezbędne i cieszyły się ogromnym uznaniem, jednak wraz z rozwojem technologii i brakiem zapotrzebowania na ich usługi powoli zaczęły odchodzić w zapomnienie. Dziś nie wykonuje ich już nikt lub zaledwie garstka pasjonatów.

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Jak możemy zaoszczędzić prąd podczas pracy zdalnej?

Wraz z rozwojem technologii i masową produkcją, coraz rzadziej korzystamy z usług rzemieślników

Do zapomnianych zawodów należą głównie rzemieślnicy. Co ciekawe, jeszcze kilkadziesiąt lat temu stanowili oni potężną grupę. Bez ich profesjonalnej pomocy mało kto mógł się obejść. Niestety, wraz z rozwojem nowych technologii oraz masową produkcją ich fach powoli odchodzi w zapomnienie. Coraz trudniej znaleźć gorseciarkę, witrażystę, nie mówiąc o kowalu czy nawet zegarmistrzu.

Choć zapotrzebowanie na niektórych fachowców nigdy nie zniknie, ich zawody uważane są za ginące

Które zawody uważa się za ginące? To między innymi klucznik, bednarz, łyżkarz, pucybut, druciarz, rękawicznik, czapniczka, folusznik, strzecharz, ale także ceglarz, garncarz, introligator i kowal. Nie spotkamy m.in. maszynopisarza czy telegrafisty, choć jeszcze kilkanaście lat temu tych zawodów uczono w szkołach. Co ciekawe, mimo że wiele z zawodów uważanych jest za zapomniane, popyt na niektóre z nich nigdy nie zniknie. Takim przykładem jest na przykład kamieniarz, który ze względu na umiejętność obróbki płyt nagrobkowych zawsze będzie potrzebny. Nie zmienia to jednak faktu, że jego fach należy do ginących, czyli wykonuje go coraz mniej osób.

Niektóre zawody przeżywają swój renesans, a zapotrzebowanie na nie rośnie

Wraz z większą świadomością społeczną coraz więcej osób zaczyna doceniać porządnie wykonane przedmioty i ubrania. Zamiast kupować nowych, wolą naprawiać te, które już posiadają. Niektórzy mają dość bylejakości i o pomoc wolą poprosić specjalistów. Choć zaczyna ich brakować, chętniej wybieramy się do gorseciarek, zegarmistrzów, kaletników, kuśnierzów, szewców i krawców. Doceniamy talent i umiejętności doświadczonych kowali, którzy wykonują elementy dekoracyjne do wnętrz czy balustrady schodów, rymarzy, którzy stworzą dla nas porządne uprzęże konne i siodła, a nawet zdunów, którzy przechodzą swój renesans. Z ich pomocą odnowimy stary piec kaflowy, czy zbudujemy porządny kominek. Pamiętajmy, że dobry rzemieślnik jest w stanie zaoferować nam indywidualny, wyjątkowy i wysokiej jakości produkt.

Więcej o: