W Polsce witano ją niemal jak papieża. Na jej cześć nazwano nawet szynkę! Jak dziś wygląda "Esmeralda"?

Z popularnością Esmeraldy mogła konkurować jedynie Niewolnica Izaura i Zbuntowany anioł. Lata 90. i 00. to czas, kiedy to w Polsce telenowele latynoamerykańskie cieszyły się niezwykłą popularnością, a ich aktorzy byli wprost uwielbiani. Nie inaczej było z Leticią Calderón, którą Polacy przywitali po królewsku.

W pewną burzliwą noc na świat przychodzi dwoje dzieci, dziewczynka w rodzinie bogatej, chłopiec w ubogiej. Akuszerka i niania stwierdzają, że dziewczynka umarła, dlatego z rzekomo chlubnych przesłanek postanawiają dzieci podmienić, tym samym lokując chłopca w rodzinie bogaczy. Sęk w tym, że dziewczynka jednak przeżyła. I jak łatwo się domyślić losy tych dwojga w przyszłości znowu się przeplotą...

 

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Losy Esmeraldy i José Armando śledził cały świat. W Polsce aktorkę witały tłumy

W Polsce meksykański serial zadebiutował w sierpniu 1998 roku, a ostatni odcinek wyemitowano 11 marca 1999 r. O godzinie 18:00 przed odbiornikami zasiadało miliony Polaków, którzy z zapartym tchem śledzili fabułę pełną zwrotów akcji. Później domagano się powtórek, zatem popularność "Esmeraldy", niewidomej dziewczyny, trwała jeszcze długo. Tuż przed emisją finałowego odcinka aktorka grająca tytułową postać Leticia Caldron w 1999 roku odwiedziła Polskę.

Podczas sześciodniowej wizyty działo się naprawdę dużo, z dzisiejszej perspektywy aż trudno wyobrazić sobie ten poziom ekscytacji. Na warszawskim Okęciu przywitały ją tłumy fanów z kwiatami i upominkami w ręku, a także młodzież w strojach ludowych z chlebem i solą. Aktorka była gościem specjalnego wydania programu "Pod napięciem". W drugi dzień wizyty odwiedziła stację TVN oraz była gościem programu Multikino. Na specjalnej kolacji w restauracji Magdy Gessler wręczano jej porcelanę i święte obrazki. A każdy jej ruch śledziło wiele kamer, które relacjonowały wizytę na różnych kanałach. 

 

Aktorka odwiedziła również inne polskie miejsca: Dom Samotnej Matki w Chyliczkach, miała też zagościć w Czeladzi koło Katowic, jednak spotkanie odwołano ze względu na nieposkromiony tłum, z którym nie poradziła sobie nawet ochrona. Rozczarowane były m.in. nauczycielki, które według plotek brały specjalnie zwolnienia z pracy – bo przylot bohaterki telenoweli był planowany na piętnastą, a wtedy jeszcze trwały lekcje. W Łodzi Leticie przywitano wędzoną szynką, którą nazwano Esmeralda, jako wyraz uwielbienia dla bohaterki. A na dodatek otworzono kawiarnię o tym samym imieniu. Obładowana prezentami aktorka, odleciała z tego samego lotniska, żegnana przez rzeszę fanów wykrzykujących jej imię.

 

Choroba, zdrada i samotność. Leticia Caldron napotkała wiele problemów

Życie aktorki jednak nie były usłane różami. Była dwukrotnie zamężna, a z drugim mężem doczekała się dwójki dzieci. Grywała też w innych serialach, jednak po urodzeniu dziecka postanowiła wycofać się z pracy ze względu na problemy zdrowotne, swoje i dziecka. Starszy syn Letiici urodził się z zespołem Downa i  dysautonomią. Jest to szereg schorzeń układu nerwowego, które znacznie utrudniają mu normalne funkcjonowanie. W 2009 roku wydała autobiograficzną książkę o pierwszych 5 latach zmagań z chorobą syna. Bała się o to, jak opiekę nad chorym synem zniesie jego ojciec - Juan Collado. I niestety gorzko się rozczarowała. Na jaw wyszedł romans z koleżanką po fachu: Yadhirą Carrillo. A media podsycały plotki. W jednym z wywiadów powiedziała: 

Mój mąż po prostu zabrał swoje rzeczy w kilka dni po tym, jak razem śmialiśmy się, jedliśmy kolację i spaliśmy w jednym łóżku.

Powoli Leticia poukładała relacje z byłym mężem i jego kochanką, ze względu na dobro dzieci. Względny spokój przerwała kolejna sensacyjna sytuacja: Juan Collado wylądował w więzieniu. A po tym postanowiła ograniczyć kontakt dzieci z nimi. Obecnie 54-letnia aktorka nie udziela się zbytnio w mediach, ale ciągle grywa różne role drugoplanowe w latynoskich produkcjach. Żyje spokojnie i podobno wciąż czeka na tego jedynego. I niezmiennie wygląda pięknie!

 
Więcej o: