Gdy zobaczyłam te jeansy w lumpeksie, prawie zemdlałam. Zapłaciłam 13 zł, a były warte prawie 1,5 tys.

Osoby, które kupują w lumpeksach, doskonale zdają sobie sprawę, że nie zawsze udaje się kupić prawdziwą perełkę. Czasem trzeba na to chwilę poczekać. Tu ważna jest cierpliwość. Kiedy ostatnio odwiedziłam swój ulubiony second-hand, prawie zemdlałam, kiedy znalazłam te jeansy.

Od lat kupuję w lumpeksach. Do dziś pamiętam swój pierwszy łup. Był to bezrękawnik marki Roxy, który kupiłam za jakieś 20 zł. Od tego momentu do second-handów chodzę regularnie i na przestrzeni kilku ostatnich lat moja garderoba praktycznie w całości wypełniona jest ubraniami z drugiej ręki. Nie zawsze udaje mi się kupić rzeczy marek premium, ale tym razem cierpliwość popłaciła. 

Więcej artykułów o tej tematyce znajdziecie na Gazeta.pl

Zobacz wideo Ada Fijał kupiła sukienkę za złotówkę. Założyła ją na pokaz mody

Kupiłam jeansy Miu Miu za 13 zł 

Moją ulubioną częścią garderoby są jeansy. To ich w szafie mam najwięcej. Będąc w lumpeksach, to również ten dział przeszukuję jako pierwszy. Kiedy ostatnio poszłam do jednego z moich ulubionych second-handów, nie spodziewałam się, że trafię taką perełkę. Nie był to bowiem dzień dostawy, a jak wiadomo, to właśnie wtedy można dorwać najlepsze okazje. 

Już z daleka dojrzałam parę jeansów, która od razu rzuciła mi się w oczy. Widać było, że spodnie są wykonane z dobrego jeansu i nieoczywiste. Kiedy wzięłam je do ręki, zobaczyłam, że to Miu Miu. 

Gdy zobaczyłam te jeansy w lumpeksie, prawie zemdlałam. Zapłaciłam 13 zł, a były warte prawie 1,5 tys.Gdy zobaczyłam te jeansy w lumpeksie, prawie zemdlałam. Zapłaciłam 13 zł, a były warte prawie 1,5 tys. fot. archiwum prywatne

MIU MIU to marka, która powstała w 1993 roku. Miuccia Prada (wnuczka założyciela firmy Prada SpA) jako dyrektor kreatywna zapragnęła dać wyraz swoim pokładom ekspresji. Jej projekty opierają się na jej własnej garderobie. Są zadziorne, prowokujące, ale jednocześnie możemy je nosić na co dzień. 

Kiedy je przymierzyłam, okazało się, że leżą idealnie. Ostatecznie zapłaciłam za nie 13 zł. Kiedy wróciłam do domu, sprawdziłam że ceny jeansów tej marki sięgają nawet kilku tys. złotych. Na portalach z luksusową odzieżą używaną można znaleźć podobne modele za około 1,5 tys. zł. 

Gdy zobaczyłam te jeansy w lumpeksie, prawie zemdlałam. Zapłaciłam 13 zł, a były warte prawie 1,5 tys.Gdy zobaczyłam te jeansy w lumpeksie, prawie zemdlałam. Zapłaciłam 13 zł, a były warte prawie 1,5 tys. fot. archiwum prywatne

Jakie rzeczy można znaleźć w ubraniach z lumpeksu? 'Od gaci po 1000 zł schowane w skarpetę'Co można znaleźć w ubraniach z lumpeksu? "Mogłabym napisać książkę"

Jak znaleźć perełki w lumpeksie?

Na to nie ma tak naprawdę złotej rady, ale warto skupić się na kilku rzeczach. Second-handy dobrze odwiedzać w dzień dostawy. Wtedy wykładany jest nowy towar i istnieje duże prawdopodobieństwo znalezienia czegoś naprawdę wyjątkowo. Należy jednak pamiętać, że ceny są wtedy najwyższe. Z drugiej strony dobrym pomysłem jest pójście do lumpeksu dzień przed dostawą, czyli wtedy, kiedy jest najtaniej. Nie raz udało mi się upolować naprawdę świetnej jakości ubrania za grosze. 

Przeglądajcie wszystkie działy, również te z odzieżą dla dzieci czy mężczyzn. Często kupujący odwieszają i chowają tam prawdziwe perełki. Nie zniechęcajcie się, że nie udało wam się nic znaleźć. Odwiedzajcie różne miejsca, w dużych miastach, czy mniejszych miejscowościach. Pamiętam, jak podczas wakacji na Mazurach kupiłam dresy Nike za 1 zł, które były w idealnym stanie. 

Co można kupić w lumpeksie za 20 zł? 'Za same spodnie w Zarze trzeba zapłacić 140 zł'Co można kupić w lumpeksie za 20 zł? "Za same spodnie w Zarze trzeba zapłacić 140 zł"

Wasze historie i opinie są dla nas ważne. Czekamy na Wasze listy i komentarze. Piszcie do nas na adres: kobieta@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.

Więcej o: