Nie ochrzczę dziecka. Moja babcia już mi grozi: "Pokropię, jak nie będziesz widziała"

- Jakim prawem mam decydować o życiu innego człowieka? Podobno każdy z nas ma wolną wolę. Powinno to także dotyczyć chrztu, a co za tym idzie komunii. Ja mojemu dziecku chcę zostawić wybór. Zrobię wszystko, by wyrosło na dobrą i tolerancyjną osobę, a jak dorośnie, to samo zdecyduje, jaką religię chcę wyznawać - pisze Julita.

Więcej podobnych tematów znajdziesz na Gazeta.pl

Zobacz wideo Dlaczego księża milczą w sprawach patologii w Kościele?

Zupełnie nie rozumiem skąd przekonanie, że każdy, kto przychodzi na świat w Polsce, "musi" być ochrzczony. Przecież tylko dlatego w naszym kraju jest ponad 80 proc. katolików. A rzeczywistość jest kompletnie inna... Sama jestem ochrzczona, zostałam też posłana do komunii, ale z bierzmowania już sama, świadomie zrezygnowałam. Dziś, choć wierzę w siłę wyższą, zupełnie nie wieżę w kościół katolicki i to, co od lat się w nim dzieje...

Moim zdaniem religia jest tak osobistą sprawą, że każdy powinien w tej kwestii sam decydować. Choć jeszcze nie jestem mamą, od lat otwarcie z partnerem mówimy, że jeśli zdecydujemy się być rodzicami, to nasze dziecko nie zostanie ochrzczone, ani posłane do komunii. Gdy po raz pierwszy w jakiejś rozmowie z babcią powiedziała, co myślę na ten temat, od razu zostałam zgromiona. Oprócz kilku przytyków, usłyszałam też, że babcia "pokropi wodą święconą, jak nie będę widziała". 

Albin wystąpił z Kościoła po ukończeniu 18. roku życia. Z nami dzieli się swoją historią"I co, teraz będzie pan protestować z tym bydłem?" Apostaci opowiadają o odejściu z Kościoła. "Zaczęłam zauważać obłudę"

No bo jakim prawem mam decydować o życiu innego człowieka? Podobno każdy z nas ma wolną wolę. Powinno to także dotyczyć chrztu, a co za tym idzie komunii. Ja mojemu dziecku chcę po prostu zostawić swobodny wybór. Zrobię wszystko, by wyrosło na dobrą i tolerancyjną osobę (bo to jest dla mnie najważniejsze), a jak już dorośnie, to samo zdecyduje, jaką religię chcę wyznawać. 

Julita.

***

Wasze historie są dla nas ważne. Czekamy na listy i komentarze. Piszcie do nas na adres: kobieta@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.

Więcej o: