Jak zwracać się do teściowej? "Jak ktoś ma problem z 'mamo', to niech udaje niemowę"

Wejście w związek małżeński to nie tylko poważna decyzja spędzenia przyszłości z jednym partnerem lub partnerką, ale też powiększenie rodziny. Wiele kontrowersji budzi zazwyczaj kwestia zwracania się do teściów - czy powinno się nazywać ich mamą i tatą, czy zwyczaj ten jest jedynie reliktem przeszłości? Temat ten wywołuje wiele emocji wśród naszych czytelników.

Teściowe nie mają szczęścia do ogólnego wizerunku. Często wyśmiewane są w dowcipach i przedstawiane jako zrzędliwe i nieprzyjemne. Być może dlatego forma, w jakiej powinno się do nich zwracać po ślubie, budzi tak wiele emocji. Nasi czytelnicy są w tej kwestii bardzo podzieleni. 

Nie chcę mieć dzieci i, podobnie jak pan Kaczyński, lubię kotyNie chcę mieć dzieci i nie "daję w szyję". Pan Kaczyński to odklejony od rzeczywistości ignorant

"Furtka nie brama, teściowa nie mama"

Pod naszym ostatnim artykułem na ten temat, pojawiło się mnóstwo komentarzy. Wiele osób wskazywało, że forma "mama" jest wykluczona. 

Teściowa to nie matka, to słowo jest zarezerwowane tylko dla jednej osoby

- piszą nasi czytelnicy.

"Przez 22 lata nie znałam osoby, która byłaby tak oziębła i całe życie poświęciła swojej osobie, jak moja teściowa. Do tej pory nie utrzymuje z nami kontaktu, nie zna wnuków, to dla mnie osoba obca, bez tytułu" - napisała jedna z komentujących. Inna dodała ostro, że "mamę ma się tylko jedną, a teściowa to nawet nie rodzina".

Mama mnie urodziła, wychowała, ukształtowała. Nie wyobrażam sobie, żeby do innej kobiety powiedzieć 'mamo'. To ktoś wyjątkowy, jedyny, najważniejszy. Nawet nie wiem, jakby była wspaniała, teściowa to nadal będzie tylko mama mojego męża, nie moja

- dodała kolejna internautka.

"Moja mama jest dla mnie zbyt ważna, aby mówić tak do obcej kobiety. Mogę mówić "pani", ewentualnie "teściowo". Jakoś akurat ja nie wyobrażam sobie inaczej" - zgodziła się z nią inna komentująca. Niektórzy dodawali żartobliwie, że "furtka nie brama, a teściowa to nie mama".

"Teściowa to nie koleżanka"

Po drugiej stronie barykady były osoby, które twierdzą, że mówienie do teściowej "mamo", jest oznaką szacunku. "Wszystko zależy od sytuacji jaka istnieje między nami a teściową. Nie podoba mi się, jak młodzi zwracają się na "ty". To nie koleżanka" - napisała nasza czytelniczka. Kolejna dodała, że miała wspaniałą teściową, która w pełni zasługiwała na to, by mówić do niej "mamo". "Życzę każdej synowej takiej teściowej" - stwierdziła.

Nie wyobrażam sobie mówienia do teściów po imieniu, zawsze zwracam się do nich 'mamo' i 'tato'. Zwracanie się bezosobowo jest dużym nietaktem i okazywaniem braku szacunku dla nich. Teściowie to też ludzie i jakby nie było, są najbliższą rodziną

- stwierdziła pani Beata.

Pani Halina dodała, że "jeśli ktoś ma problem z mówieniem 'mamo', to niech udaje niemowę". "U nas nie ma z tym żadnego problemu i jest nam wszystkim z tym dobrze. Snu z oczu nam to nie spędza. Pozdrawiam wszystkie teściowe" - napisała.

"Mój zięć mówi do mnie 'mamuniu', a na Dzień Matki i Teściowej kupuje mi kwiaty. Jego matka jest wspaniałą kobietą i moja córka do swojej teściowej też mówi 'mamo'" - dodała pani Mariola.

Lekarz weterynarii: Nadal istnieją miejsca, gdzie psy trzyma się na łańcuchach. Ale to prawowici członkowie rodzinyDoktor weterynarii: Pamiętam każdą eutanazję, każdego zwierzaka

"Na szacunek trzeba sobie zasłużyć"

Część komentujących nie wyrażała natomiast jednoznacznych opinii. "Dla mnie mama to mama, ale to każdego indywidualna sprawa. Myślę, że do teściów po imieniu jest ok i to nie jest coś, co mogłoby kogoś urazić" - stwierdziła pani Julia. 

"Wiem, że mama jest tylko jedna i moja jest najukochańsza, ale mam też wspaniałą teściową, jest cudownym człowiekiem i traktuje mnie jak córkę, więc nie mam żadnych oporów, żeby zwracać się do niej mamo" - dodała pani Ania. 

"Tu nie jest istotna forma wypowiedzi, tylko szacunek. Każdy dostaje to, na co zasługuje. Bo jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie" - podsumowuje pani Katarzyna

Więcej o: