Pamiętacie Baby Houseman z "Dirty Dancing"? Operacja nosa zniszczyła jej karierę

Jennifer Grey wcielająca się w postać Baby w kultowym filmie "Dirty Dancing" ma już 62 lata. Aktorka w autobiografii napisała, że żałuje operacji plastycznych nosa, które znacząco odbiły się na reszcie jej kariery. "Wydawało się, że popełniłam niewybaczalną zbrodnię".

Widzowie kojarzą ją przede wszystkim z roli młodziutkiej Frances "Baby" Houseman z "Dirty Dancing", która bez pamięci zakochała się w tancerzu Johnnym (Patrick Swayze) podczas wakacji w ekskluzywnym kurorcie Kellermana. Film odniósł ogromny sukces i do dziś cieszy się dużą popularnością, a grająca ją aktorka otrzymała nominację do Złotego Globu. Dziś Jennifer Grey ma już 62 lata i otwarcie przyznaje, że operacje plastyczne nosa, do których namówiła ją mama, zaważyły na jej karierze. Jak teraz wygląda?

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo I Am Patrick Swayze - zwiastun filmu

Pamiętacie Baby Houseman z "Dirty Dancing"? Aktorka kilka lat po premierze filmu przeszła dwie korekty nosa

W 1987 r. premierę miał film "Dirty Dancing", a już na początku lat 90. Jennifer Grey przeszła dwie korekty nosa, które znacząco wpłynęły na rysy jej twarzy. Mimo ogromnego sukcesu filmu jako 26-letnia aktorka nie otrzymywała zadowalających ról filmowych. Wtedy jej matka zaproponowała, by poddała się operacji plastycznej.

Byłam ulubienicą Ameryki. Można byłoby pomyśleć, że było to kluczem do spełnienia wszystkich moich nadziei i marzeń. Jednak los się ode mnie odwrócił

- napisała Grey w autobiografii "Out of the Corner". Przez długi czas charakterystyczny nos był znakiem rozpoznawczym aktorki. W Hollywood nie było wtedy wielu kobiet, które wyróżniały się w podobny sposób.

Miałam prawie trzydzieści lat i spędziłam większość mojego dorosłego życia, próbując pokochać i zaakceptować siebie taką, jaka jestem. [...] Pójście pod nóż było niebezpiecznie bliskie przyznania się do porażki.

Po drugiej operacji szybko okazało się, że wygląd aktorki odmienił się na tyle, że nie rozpoznawano jej już na czerwonych dywanach, a nawet bliscy początkowo mieli z tym problem.

Wydawało się, że popełniłam niewybaczalną zbrodnię: świadomie pozbawiłam się jedynej rzeczy, która czyniła mnie wyjątkową

- napisała.

 

Jennifer Grey ma już 62 lata. Możliwe, że niedługo zobaczymy ją w sequelu "Dirty Dancing"

Dziś Jennifer Grey ma już 62 lata. W lipcu 2020 r. za pośrednictwem Instagrama poinformowała, że po 19 latach zakończyła małżeństwo z aktorem i scenarzystą Clarkiem Greggiem. Para doczekała się narodzin córki, Stelli. Dziewczyna ma już 21 lat i od jakiegoś czasu również próbuje swych sił w aktorstwie.

W 2020 r. zapowiedziano, że trwają pracę nad kolejną częścią filmu "Dirty Dancing", który ma przedstawić dalsze losy Baby Houseman. Akcja będzie się rozgrywać w latach 90. Jennifer Grey potwierdziła udział w projekcie, w którym ponownie wcieli się w rolę Frances.

 
Więcej o: