Czego nie robić, gdy bliski umiera? "Przedłużamy wtedy cały proces"

Śmierć bliskiej osoby to niebywale trudne przeżycie dla każdego. Nic dziwnego, że często nie wiemy, jak się zachować, gdy jesteśmy jej świadkiem. Katarzyna Kałduńska, pielęgniarka paliatywna w rozmowie z wp.pl zdradziła, czego nie powinniśmy robić przy umierającym.

Katarzyna Kałduńska to pielęgniarka paliatywna, która prowadzi domowe hospicjum. Jest również założycielką i prezeską Fundacji Dom Hospicyjny w Pruszczu Gdańskim. W niedawnej rozmowie opowiedziała o pracy w hospicjum i przyznała, czego nie należy robić przy umierającym.

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo "W ciągu ostatnich kilku lat w Polsce zlikwidowano 20 tys. łóżek szpitalnych i 250 zespołów ratownictwa medycznego"

Uważa, że powinniśmy normalizować śmierć. "W końcu do nas przyjdzie"

Zdaniem pielęgniarki wokół tematu śmierci, odchodzenia oraz opieki paliatywnej w Polsce wciąż panuje tabu, o którym nie należy mówić. Ona sama uważa, że powinno się te kwestie normalizować, gdyż są naturalną koleją rzeczy, ponieważ śmierć dotyczy każdego z nas. - Niezależnie od tego, czy ją oswoimy, czy też nie, w końcu do nas przyjdzie — przyznała w rozmowie z Wirtualną Polską, dodając, że mamy wybór: albo będziemy się jej bać, albo zaakceptujemy.

Pracuje w hospicjum, gdzie oswaja pacjentów ze śmiercią. W ostatnich chwilach spełnia ich zachcianki

Katarzyna Kałduńska stara się również zmienić nastawienie do hospicjów, które często uważane są za "umieralnie". W rzeczywistości to bezpieczne i kojące miejsca, w których pacjenci oswajani są ze śmiercią, dzięki czemu zaczynają traktować ją jako kolejny etap. Choć jej podejście niektórym wydaje się kontrowersyjne, w rozmowie przyznała, że w ostatnich chwilach stara się spełnić ich zachcianki, nawet jeśli dotyczą papierosa czy alkoholu. Takim zachowaniem najczęściej wywołuje sprzeciw bliskich. - Dopiero po rozmowie dociera do nich, jak ważne jest pozwolenie umierającemu na ostatnią szansę skosztowania codziennych przyjemności — powiedziała.

Pielęgniarka paliatywna zdradza, czego nie robić przy umierającym. Mowa o dwóch częstych zachowaniach

Według niej niezwykle istotną rolę w odchodzeniu odgrywają właśnie najbliżsi, których obecność w niezwykły sposób wpływa na poczucie bezpieczeństwa podopiecznych. Pielęgniarka zaznaczyła jednak, że powinni zdawać sobie sprawę z dwóch podstawowych kwestii, które dotyczą spokojnego umierania. Jej zdaniem rodzina oraz przyjaciele nie powinni:

  • odwodzić pacjenta od śmierci, choć w pierwszym odruchu niemal każdy tak robi, gdy ukochana osoba umiera. Potrząsamy jej ramionami, błagamy, by wróciła, płaczemy. - To najgorsze, co możemy zrobić. Przedłużamy wtedy cały proces umierania. Pacjenci potrzebują zrozumienia oraz pozwolenia od najbliższych na odejście — zaznacza pielęgniarka.
  • karmić na siłę, by w ten sposób okazać miłość i utrzymać przy życiu. Jest to zupełnie niepotrzebne, gdyż pacjent tego nie potrzebuje. Takie zachowanie powoduje tylko dodatkowe cierpienie i przedłuża agonię.
Więcej o: