Jako 18-latka przeszła poważne operacje plastyczne. Dziś ostrzega: "Wyglądam jak dziwadło"

Amy Childs dała się poznać milionom telewidzów dzięki popularnemu brytyjskiemu serialowi "The Only Way Is Essex". Produkcja otrzymała nagrodę BAFTA i z wielu uczestników show zrobiła gwiazdy. Childs przeszła jednak kosztowne operacje jeszcze zanim stała się sławna. Miała zaledwie 18 lat, gdy zdecydowała się wypełnić usta i powiększyć piersi. Dziś żałuje tej decyzji.

"The Only Way Is Essex", często nazywany również "TOWIE", to brytyjski serial w formacie mieszanki dokumentalizowanego i konstruowanego reality show. Jak mówią twórcy, "pokazuje prawdziwych ludzi w wyreżyserowanych sytuacjach wypowiadających nienapisane wcześniej kwestie w ustrukturyzowanym kontekście". Produkcja cieszy się olbrzymią popularnością w Wielkiej Brytanii i doczekała się aż 29 sezonów. W pierwszych sezonach największą gwiazdą show była Amy Childs, która powróciła do serialu w 2020 roku. Celebrytka przeszła poważne operacje korygujące jej urodę. Po latach uznała, że niepotrzebnie się im poddała.

Sprawdź też: Modna grzywka dla kobiet po 50-tce. W stylu Marzeny Rogalskiej i Ewy Wachowicz

Od wzorowej uczennicy do celebrytki

32-letnia Amy Childs po sukcesie, który odniosła w pierwszych sezonach "TOWIE" (zwyciężyła w kategorii Osobowość Roku według National Reality  otrzymała własne reality show - "It's All About Amy". Wzięła też udział w ósmej edycji brytyjskiego "Bih Brothera" dla celebrytów, gdzie zajęła czwarte miejsce, a także w programie randkowym "Celebs Go Dating". Choć w szkole była przewodniczącą i świetnie się uczyła - ukończyła Raphael Independent School z czterema certyfikatami GCSE - nie zdecydowała się na karierę naukową i postanowiła zostać modelką. Pozowała m.in. dla "Vogue". Uroda Childs okazała się przepustką do kariery, jednak kobieta nie ukrywa, że w nią ingerowała. Nie zrobiłaby tego jednak ponownie.

 
 
Zobacz wideo Sylwia Peretti wylicza swoje operacje plastyczne, ale dostrzega w tym przesadę: Nie chcę być jak moje koleżanki

"Też jestem częścią problemu"

Childs została zaproszona do programu BBC "I've Been There". Aktorka postanowiła otwarcie przyznać, że żałuje dokonanych operacji plastycznych, by przestrzec młode dziewczyny śledzące ją w mediach przed pójściem w jej ślady. Jest matką dwójki dzieci - i ma świadomość, że wkrótce mogą mieć dylematy związane z postrzeganiem wyglądu. Nie chce dawać im złego przykładu w kwestii relacji z własnym ciałem. Przekonuje, że sama poszła o krok za daleko i zachęca, by cieszyć się "naturalnie piękną" urodą.

Mówiąc szczerze, teraz patrzę na swoje zdjęcia i myślę: "Wyglądam jak dziwadło". Dziś te wszystkie 14-latki chcą brać ze mnie przykład, a ja też jestem częścią problemu.

- powiedziała prezenterce Katie Thistleton. Amy wyznała, że była uzależniona od poprawiania urody. Zaczęła w wieku 18 lat i od tamtej pory wstrzyknęła botoks w twarz, wypełniła usta i powiększyła piersi z rozmiaru A do D. Jako 23-latka poszła o krok dalej i zwiększyła je do 30EE. Później mierzyła się z poważnymi powikłaniami - musiała być operowana przez 8 godzin po tym, jak poczuła ostry ból w klatce piersiowej spowodowany pęknięciem implantu. Współcześnie dba, by jej wizerunek był bardziej stonowany. Spodziewa się kolejnego dziecka.

 
 
Więcej o: