Ratownik o bezdomności. "Każdego z nas dzielą od niej trzy raty kredytu"

Przechodząc obok ludzi bezdomnych, niektórzy patrzą na nich z pogardą. W ich kierunku lecą wyzwiska, czasem osoby mieszkające na ulicy są bite przez np. nastolatków, którzy rzucili sobie wyzwanie. Nie wolno nam jednak zapomnieć, że to są ludzie, którzy czasem potrzebują pomocy, jak każdy z nas. Tę pomoc zapewnia "Ambulans z Serca", a jeden z ratowników mówi nam otwarcie, że każdy z nas kiedyś może stać się bezdomnym.

Więcej podobnych artykułów znajdziecie na Gazeta.pl

Choć niektórzy bezdomnych uważają za "wyrzutków", "żuli", czy "nierobów", którzy nie powinni mieć miejsca w społeczeństwie, są też tacy, którzy bezinteresownie im pomagają. To wolontariusze z "Ambulansu z Serca", który jeździ po warszawskich ulicach i pomaga tym wszystkim, którzy tej pomocy potrzebują. Od niedawna mają nową karetkę, której nie udałoby się kupić, gdyby nie pomoc darczyńców, w tym czytelników Gazeta.pl i dziennikarki serwisu zdrowie.gazeta.pl Elizy Doleckiej, która jak podejmuje się zadania, to choćby wszystkie mosty się waliły, osiągnie swój cel. To jej się udało. Eliza wspólnie z naszą ekipą wideo pojechała na patrol, by zobaczyć, jak wygląda w pkratyce praca ratowników z "Ambulansu z Serca". Cały reportaż możecie zobaczyć TUTAJ

Zobacz wideo "Nie oceniaj książki po okładce". Rafał Muszczynko mówi otwarcie: "Od bezdomności dzielą cię trzy raty kredytu"

Ratownik medyczny o bezdomności. "Bezdomni nie śmierdzą, bo chcą śmierdzieć"

Często przechodząc obok ludzi bezdomnych, zatykamy nos czy wstrzymujemy oddech, bo te osoby brzydko pachną. Ratownik Rafał Muszczynko wyjaśnia nam, dlaczego tak się dzieje i dodaje, że nie zawsze jest to ich wybór.

To, że ktoś śmierdzi, to nie znaczy, że on chce śmierdzieć, tylko po prostu znaczy, że nie ma jak i gdzie się umyć. W Warszawie jest tylko kilka łaźni i to wcale nie takich łatwo dostępnych i trzeba naprawdę dużo wiedzy gdzie, jak i kiedy, żeby wiedzieć, która łaźnia jest otwarta. To nie jest tak, że jakby pan Janusz trafił na ulicę, to by sobie poradził i byłby pachnący, bo on też by tych łaźni nie znalazł. (...) Te osoby czasem brzydko pachną, bo nie mają się gdzie skorzystać z toalety (...). 

- mówi.

Ratownik otwarcie o tym, że każdy z nas może wylądować na ulicy. "Dzielą nas od tego trzy raty kredytu"

 - "Ja bezdomny? Niemożliwe" - mógłby pomyśleć każdy z nas. W końcu każdego dnia pracujemy, czy uczymy się właśnie po to, by na ulicy nie wylądować. Sytuacje są jednak w życiu różne i trzeba być przygotowanym na różne scenariusze. Ratownik medyczny z "Ambulansu z Serca" mówi nawet więcej: - "Każdego z nas od bezdomności dzielą trzy raty kredytu"

Mieliśmy wśród bezdomnych osoby pobite przez młodzież, której się nudziło. (...) "Stłuczmy lumpa". Nie, to nie pomaga społeczeństwu, wręcz odwrotnie. Co więcej, może za parę lat młody człowieku, będzie tak, że pracując w swojej fantastycznej pracy, tę pracę stracisz. Jesteś trzy raty kredytu od bezdomności, większość z nas jest trzy raty kredytu od bezdomności i może być, że podzielisz jego los. Wtedy nie chciałbyś być kopany, bity, przeganiany i żeby mówili, że śmierdzisz. 

- mówi nam Rafał Muszczynko.

Więcej o: