Michałowa z "Rancza" w młodości łamała męskie serca. "Mylili mi się adoratorzy"

Zalotne spojrzenie, ciemne, gęste włosy i delikatne rysy twarzy - w młodości Marta Lipińska, znana widzom z roli Michałowej w serialu "Ranczo", złamała wiele męskich serc. O jej względy walczyli - dosłownie i w przenośni - Tadeusz Łomnicki i Roman Wilhelmi.

Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

W serialu "Ranczo" znakomicie wcieliła się w rolę Michałowej, gospodyni księdza na plebanii. Marta Lipińska skradła serca widzów również jako teściowa Karola Krawczyka w serialu "Miodowe Lata" i wielu innych produkcjach. Podbijała także deski teatralne, a ponadto - wiele męskich serc. Aktorce wyraźnie to schlebiało. "Myliło mi się, z kim umówiłam się na randkę. Mylili mi się adoratorzy..." - wyznała Lipińska cytowana przez serwis "Plejada". 

Zobacz wideo "Ranczo" - bajka, którą pokochali polscy widzowie

Podbój męskich serc

Marta Lipińska zaraz po maturze dostała się do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie (obecnie jest to Akademia Teatralna). Już od pierwszego roku studiów przykuwała uwagę; profesorów swoim talentem aktorskim, a kolegów - wyjątkową urodą. Z upływem miesięcy stawała się coraz bardziej pewna siebie i świadoma swoich atutów, mimo że dawniej wątpiła w swoje wdzięki

Tymczasem już na samym początku studiów pobili się o nią Roman Wilhelmi z Andrzejem Kostenką. "Pobili się o to, kto będzie trzymał mój szal. Na szczęście nie doszło do rozlewu krwi" - wspominała Marta Lipińska dla magazynu "Kobieta i Życie". Po czasie o jej względy konkurowało coraz więcej adoratorów - doszło nawet do tego, że aktorce myliło się, z kim umówiła się na randkę. 

Debiut 

Przełomem w życiu Marty Lipińskiej był jej debiut filmowy. Wówczas wzdychało do niej coraz więcej adoratorów, a o jej romansach plotkowała niemal cała Warszawa. Niezwykła uroda i charyzma Lipińskiej ponoć zawróciły w głowie samemu Tadeuszowi Łomnickiemu. Młoda kobieta postanowiła jednak poślubić kolegę ze studiów, Krzysztofa Winiewicza. - Po latach mówiła, że po prostu chciała wyrwać się z rodzinnego domu. Prawdziwą miłość odnalazła kilka lat później - podaje portal "WP". Jej wybrankiem został Maciej Englert, reżyser i operator. 

- Maciej różnił się od innych mężczyzn. Miał w sobie jakąś intrygującą mroczność. Zabiegał o mnie, ale robił to niezwykle subtelnie. Zakochałam się - wspominała Lipińska cytowana przez serwis "Plejada". - Myślę, że w związku najważniejsze jest zaufanie, odpowiedzialność i podziw. Ja wciąż podziwiam mojego męża. Za to, że jest prawdziwym mężczyzną i prawdziwym człowiekiem, a do tego świetnym reżyserem - wyznała gwiazda. Para tworzy szczęśliwy związek już od ponad 54 lat. 

Źródła: Plejada.pl, "WP", Viva.pl, Twitter, "Kobieta i Życie"

Więcej o: