Helena Englert zdradziła, jaki ma kontakt z chrzestną. "Nie wiem, czy mam mówić per pani Ania, czy Ania"

Helena Englert podczas jednego z ostatnich wywiadów zdradziła, że jej matką chrzestną jest jedna z najlepszych aktorek w Polsce, a także założycielka fundacji "Mimo Wszystko". Młoda aktorka opowiedziała nieco więcej, o łączącej je relacji.

Helena Englert to aktorka, która karierę zaczynała już jako dziecko, gdzie od najmłodszych lat przyglądała się pracy rodziców. W tym roku będzie świętować swoje 23. urodziny. Jest córką aktorów Beaty Ścibakówny i Jana Englerta. W domu rodzinnym młodej gwiazdy przewijało się wiele słynnych postaci z małego i wielkiego ekranu. Nie dziwi więc fakt, że matką chrzestną Heleny Englert, jest osoba również związana z branżą aktorską.

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Sadowska o pigułce gwałtu i Helenie Englert. "Nie jest łatwo być kobietą w tym kraju"

Matką chrzestną Heleny Englert, jest Anna Dymna. Jakie łączą je racje?

Helena Englert cieszy się coraz większą popularnością. Na fali kolejnych sukcesów w branży aktorskiej coraz chętniej udziela wywiadów, podczas których wychodzą na jaw kolejne, ciekawe fakty z jej życia. Choć młoda gwiazda kina rzadko uchyla rąbka tajemnicy na temat swojego życia prywatnego, tym razem zrobiła wyjątek w podcaście "WojewódzkiKędzierski". Okazuje się, że matką chrzestną córki Beaty Ścibakówny i Jana Englerta jest Anna Dymna. Englert wyjawiła, że obecnie nie ma kontaktu z matką chrzestną, a ostatni raz widziały się kilka lat temu.

Ja nie mam z panią Anią, ja nawet nie wiem, czy mam mówić per pani Ania, czy Ania, dlatego, że ja ostatni raz panią Anię widziałam w roku 2018 na jakiejś wystawie mimochodem. Nie mam kontaktu.

Helena Englert wspomina dzieciństwo. Z czego wynika brak kontaktu z Anną Dymną?

Sytuacja braku kontaktu pomiędzy aktorkami, jak tłumaczy Helena Englert wynika z tego jak się potoczyło życie. Nie stoją więc za tym żadne konflikty.

To nie jest tak, że my nie mamy ze sobą bliskiego kontaktu ze względu na jakąś niesnaskę.
 

22-latka w kolejnej części rozmowy wyznała, że w dzieciństwie mogła liczyć na wsparcie ze strony Anny Dymnej. Aktorka wspomina również prezenty, które otrzymywała od swojej matki chrzestnej.

Co roku wysyłała mi z Krakowa filiżanki takie piękne porcelanowe. Na każde urodziny dostawałam. Pamiętała o tym przez całe moje dzieciństwo.
Więcej o: