Nosi biustonosze w rozmiarze K, a jej piersi ważą 13 kg. Musi poruszać się o lasce

Anji Chalk to 23-latka z Północnej Walii. Kobieta nosi biustonosze w rozmiarze 40K. Jak zdradza, ponadprzeciętnie duży biust jest przyczyną wielu problemów, z których nie zdaje sobie sprawy większość osób.

Bardzo duży biust oznacza spore utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu. Powoduje przeciążenie kręgosłupa, co często skutkuje bólami pleców i wadami postawy, latem przyczynia się do odparzeń skórnych pod piersiami. Do tego dochodzą problemy z doborem bielizny i utrudnienia w uprawianiu wielu sportów. O tego typu problemach w mediach społecznościowych opowiada 23-letnia Anji Chalk z Północnej Walii, której piersi ważą aż 13 kilogramów. 

Zobacz wideo Kamińska skrytykowana za pokazanie biustu:

Ma 23 lata i nosi biustonosze w rozmiarze K. "Strasznie bolą"

Zdiagnozowana u kobiety gigantomastia powoduje nie tylko dokuczliwy ból kręgosłupa, lecz także problemy ze snem. Zdaniem Anji, ogromny biust uniemożliwia jej normalne funkcjonowanie. - Piersi strasznie bolą, często dostaję wysypki pod biustem od potu, a ramiączka wżynają mi się w ramiona. [...] Mam też siniaki z boku piersi - wyznała w rozmowie z "Daily Mirror". 

Zbiera pieniądze na operację zmniejszenia biustu

Jakiś czas temu kobieta rozpoczęła zbiórkę pieniędzy na operację zmniejszenia biustu w prywatnej klinice. Wcześniej nie została zakwalifikowana do zabiegu w państwowej placówce. Od wszystkich lekarzy słyszała, że powinna po prostu schudnąć. Jednak jak podkreśla kobieta, przez ogromne piersi nie może ćwiczyć. Poza tym młoda Walijka ma problemy z poruszaniem się i często korzysta z laski.

Operacja zmniejszenia biustu 

Zmniejszenie biustu nie jest tanie. W naszym kraju kosztuje z reguły od 12 do 14 tysięcy złotych. Czy NFZ może pokryć koszt operacji zmniejszenia biustu? W niektórych przypadkach jest to możliwe. Jednak nie każda kobieta, której nie podoba się rozmiar jej piersi, może skorzystać z takiej opcji. NFZ refunduje operację zmniejszenia biustu, tylko i wyłącznie wtedy, gdy są ku temu wskazania medyczne. Lekarz musi więc zdiagnozować u pacjentki gigantomastię, czyli przerost gruczołu piersiowego.

Więcej o: