To tu znajduje się słynny kościół i plebania z "Ojca Mateusza". Widoki zachwycają

Serial "Ojciec Mateusz", oprócz ciekawej fabuły i niezliczonych zagadek kryminalnych do rozwiązania, słynie również z kadrów urokliwych miasteczek i spokojnej okolicy. W pierwszej chwil kojarzony jest głównie z Sandomierzem, jednak miejsc, w którym powstawał kultowy serial, jest więcej. Niektóre zaskakują.

Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Główny bohater serialu "Ojciec Mateusz" (w którego rolę wcielił się Artur Żmijewski) najczęściej na swoim rowerze przemierza urokliwe uliczki Sandomierza, którego kadry na dobre wpisały się już w esencję produkcji. Nie każdy jednak wie, że wiele scen nakręcono daleko poza granicami tej słynnej miejscowości.

Zobacz wideo "Dziewczyna i kosmonauta" [FRAGMENT SERIALU]

Serial "Ojciec Mateusz" zachwyca urokliwymi kadrami 

Zainteresowanie serialem od kilku lat nie słabnie, wręcz przeciwnie. Widzowie chętnie oglądają przygody księdza, który wykorzystuje swoje detektywistyczne zdolności do rozwiązywania zagadek kryminalnych w miasteczku, w którym mieszka. Barwna fabuła, ciekawe postacie i lekka, nierzadko humorystyczna forma sprawia, że seans staje się ciekawszy. Dodatkowym atutem są urokliwe kadry, których w "Ojcu Mateuszu" nie brakuje. 

 

Najczęściej sceny kręcone są w Sandomierzu, który w serialu ma swoje "pięć minut". Wyeksponowane są bowiem jego najpiękniejsze fragmenty; wąskie uliczki, którymi duchowny jeździ na rowerze, niezwykły Rynek i ratusz. W serialu wystąpiły też lokale gastronomiczne, między innymi kawiarnia Kordegarda. Wszystko to wpłynęło na wzrost zainteresowania turystów Sandomierzem. Powstał tu nawet Gabinet Figur Woskowych Ojca Mateusza, w którym znajdziemy pomieszczenia do złudzenia przypominające te, które oglądają widzowie w konkretnych odcinkach. 

 

Nie wszystkie sceny z "Ojca Mateusza" kręcono w Sandomierzu

Wielu turystów, którzy odwiedzają Sandomierz, marzą, by zobaczyć kultowe miejsca z "Ojca Mateusza". I często te marzenia pozostają niespełnione. - Najbardziej chcieliby zobaczyć kościół, w którym proboszczem jest Mateusz. Jeszcze inni, na niedzielną mszę w Sandomierzu wybraliby się do drewnianego kościoła, w którym nagrywany jest serial. Problem w tym, że ani plebanii, ani kościoła nie ma w Sandomierzu - tłumaczą przewodnicy cytowani przez gloswielkopolski.pl. 

Okazuje się bowiem, że drewniany kościół, w którym ksiądz Mateusz wygłasza kazania, mieści się w podwarszawskiej Gliniance. Kultowej plebanii również nie znajdziemy w Sandomierzu, a w Warszawie. Niektóre sceny realizowano także w Chęcinach, Wąchocku, Jędrzejowie czy Kielcach. 

Więcej o: