Sąsiedzi twierdzą, że są za głośno w nocy. Dostali wymowny list. "Róbcie to ciszej

Sąsiedzką niesnaskę opisał portal "The Daily Star", posiłkując się wpisem z jednej z grup sąsiedzkich na Facebooku. Pewien użytkownik opublikował w niej zdjęcie listu, jaki podsunęli mu pod drzwi wściekli sąsiedzi. Chodziło o dźwięki, wydobywające się z jego mieszkania.
Zobacz wideo zobacz wideo: Zapytaliśmy, co chciałaby powiedzieć Kaczyńskiemu. "Jestem jego sąsiadką"

Następnie użytkownik zapytał o radę innych członków grupy, zrzeszającej mieszkańców lokalnego regionu w Australii - wynika z opisu na łamach mirror.co.uk. Z tonu wpisu zaś wynikało, że para niezbyt przejęła się pretensjami sąsiadów. Niektórzy internauci jednak podeszli do sprawy bardzo krytycznie.

Sąsiedzi twierdzili, że słyszą wszelkie poczynania intymne par i nie mogą przez to zmrużyć oka. Sugerowali, że hałas niesie się również w sąsiednich budynkach. 

Kiedy uprawiacie seks, róbcie to ciszej. Słyszymy was my i sąsiednie budynki

- napisano w zostawionej pod drzwiami wiadomości.

Notatka kończy się słowami "SEX w bdunku" (pisowania oryginalna - red.) ,co jeszcze bardziej podkreślać ma sedno całej sprawy.

Internauci byli bezlitośni. "Trochę się popisujesz"

Po podzieleniu się z członkami grupy zdjęciem pozostawionej kartki, użytkownik Facebooka zapytał, "co ma na to powiedzieć". Pod jego wpisem posypały się różne komentarze. Opinie ludzi były podzielone.

Niektórzy śmiali się z pisowni w liście. Jeszcze inni zwrócili autorowi wpisu uwagę, że próbuje się tak naprawdę "przechwalać" swoim udanym pożyciem seksualnym.

Powinieneś opublikować to w grupie na Facebooku, żeby wszyscy wiedzieli, że trochę się popisujesz. Jak miło

- napisano w jednym z komentarzy.

Źródła: TheDailyStar/mirror.co.uk

Więcej o: