Ile człowiek może nie spać? Wie coś o tym pewien 77-latek. Pobił rekord, ale skutki odczuwa do dziś

Ile człowiek może nie spać? Sen to jedna z najważniejszych potrzeb człowieka, ale niektórzy śmiałkowie decydują się na przekraczanie własnych barier. Ile wynosi ostatni rekord w niespaniu zarejestrowany w "Księdze Rekordów Guinnessa"?

Nasz organizm potrzebuje snu, aby się odświeżyć i zregenerować, ale na świecie są śmiałkowie, którzy postanowili przetestować własne możliwości i sprawdzić, ile człowiek może nie spać. Wyzwanie nie dla wszystkich skończyło się dobrze.

Zobacz wideo Miewa paraliże senne i stany lękowe. Wie też, czym zajada się Friz i kto jest "hot". Hania Puchalska zagrała w Koło Plotka

Wycofano się z monitorowania tego rekordu. Był zbyt niebezpieczny dla zdrowia i życia 

Pobicie rekordu w tej niebezpiecznej kategorii wiązało się z wieloma problemami zdrowotnymi osób, które podjęły wyzwanie, dlatego w 1997 roku władze "Księgi Rekordów Guinnessa" zaprzestały monitorowania wyczynów w niespaniu. Jednak do tamtego momentu kilkoro śmiałków zdecydowało się na ten niebezpieczny krok. Ile człowiek może nie spać? Rekordzistą w tej kategorii jest Randy Grander, który jako 17-latek w 1963 roku nie spał 260 godzin, czyli przez 11 dni i 25 minut.

Podczas wyzwania koledzy pilnowali, aby nie zmrużył oka, a lekarze monitorowali jego stan zdrowia. W ciągu 11 dni bez snu zaobserwowali u chłopaka zaburzenia smaku i węchu, problemy z koncentracją, halucynacje i urojenia, a do dziś zmaga się z bezsennością i kłopotami z zasypianiem. Gdy 17-latek osiągnął wyznaczony sobie cel, zasnął na 14 godzin.

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl 

W 1986 roku Amerykanin nie spał przez niemal 19 dni. Był ostatnią osobą, która pobiła rekord 

Rekord Randiego szybko został pobity. Kolejni śmiałkowie wydłużali czas bez snu, ale większy sukces pojawił się dopiero w 1970 roku, kiedy Brytyjka Maureen Weston nie spała przez 18 dni i 17 godzin. 16 lat później Robert McDonald nie zasnął przez 18 dni i 21 godzin i to właśnie Amerykanin jest ostatnią osobą, którą zanotowano w "Księdze Rekordów Guinnessa". 

Więcej o: