Pralka, telewizor, czy mikrofalówka? Dowiedz się, który sprzęt "zżera" najwięcej prądu w domu

Według badań PGNiG jedno urządzenie zużywa zdecydowanie więcej energii od innych domowych sprzętów. Jak się okazuje, potrafi pobrać prawie 7 razy więcej prądu od telewizora. Jak zaoszczędzić na korzystaniu z tego przyrządu?

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Badania przeprowadzone przez PGNiG zaskoczyły Polaków. Według zebranych danych, popularne sprzęty RTV i AGD, takie jak pralka, czy lodówka wcale nie pobierają najwięcej energii w domu. Pierwsze miejsce na tym niechlubnym podium zajęło inne urządzenie. Który "złodziej" prądu zużywa go najwięcej? 

Zobacz wideo Uzależnienie od węgla sprawia, że mamy drogą energię

Które urządzenie zużywa najwięcej prądu? Wyniki mogą zaskakiwać

Wiele osób uważa, że stale włączona lodówka lub często używana pralka najbardziej wpływa na wysokość rachunków za zużycie energii. Prawda jest jednak nieco inna. Dane zebrane przez PGNiG udowadniają, że najwięcej prądu "zżera"... płyta indukcyjna. Różnica jest wręcz oszałamiająca. Wspomniana wcześniej lodówka zajmuje 3 miejsce w tej kategorii, zużywając rocznie około 270 kWh (co daje przybliżony roczny koszt zużycia w granicach 186 złotych). Z kolei indukcja rocznie pobiera mniej więcej 748 kWh (516,29 zł). Należy mieć jednak na uwadze to, że wszystkie wyniki zostały uśrednione. Wyliczenie zostało wykonane w założeniu, że codziennie korzystamy z płyty przez 30 minut. 

Skoro znamy już pierwsze i trzecie miejsce w rankingu urządzeń, które zużywają najwięcej energii w polskich domach, warto poznać także drugiego największego "złodzieja" prądu. Jest nim piekarnik elektryczny. Sprzęt w ciągu roku pobiera około  496 kWh, za co zapłacimy nieco ponad 343 złote. Co ciekawe, pralka, z której korzystamy nawet do kilku razy w tygodniu, pobiera nieco więcej energii niż telewizor. Za oba sprzęty płacimy w skali roku mniej więcej 98 i 87 złotych.

Jak zaoszczędzić na korzystaniu z płyty indukcyjnej? Jest na to prosty sposób

Czy w takim razie należy kompletnie zrezygnować z płyty indukcyjnej? Nie do końca. Istnieje kilka sposobów, dzięki którym znacznie zmniejszymy zużycie energii przez sprzęt. Przede wszystkim należy unikać korzystania z ustawień o najwyższych temperaturach. To właśnie one w największym stopniu przyczyniają się do tak dużego poboru prądu. 

Co więcej, warto także zwrócić uwagę na klasę energetyczną sprzętu. Urządzenia są ocenianie pod tym względem w skali od G (najgorsza) do A (najlepsza). Co więcej, w przypadku niektórych przyrządów możemy spotkać się także z symbolem "+". Oznaczenie informuje nas, że dany sprzęt zużywa możliwie jak najmniej energii. 

Więcej o: