16-letni Krzyś "stracił pamięć i nie wie, gdzie iść"? Internauci snują nowe teorie. "Wszystko jest możliwe"

Osoby z całej Polski zaangażowane są w poszukiwania 16-letniego Krzysia Dymińskiego, które trwają już od kilku miesięcy. Wcześniej w sieci powstała teoria, jakoby zaginiony szesnastolatek miał podążać polskim odcinkiem szlaku św. Jakuba, wiodącym do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Teraz internauci dywagują nad czymś zupełnie innym.
Zobacz wideo Zobacz wideo: Najgłośniejsze zaginięcia w Polsce. Nie wszystkie zostały wyjaśnione, nie wszystkich sprawców ukarano

W Internecie dostępna jest mapa lokalizacji - stworzona przez osoby zaangażowane w akcję poszukiwawczą - w których nastolatek miał być widziany. Zdaniem części internautów, miejsca te znajdują się dokładnie na szlaku św. Jakuba. Przypomnijmy, że jego polska część obejmuje: mazowiecką trasę z Warszawy Włocławka, odcinek pomorski: z Gdańska przez Lębork i Szczecin oraz wielkopolski: przez Poznań, Leszno, Głogów, Zgorzelec i Żytawę.

Wcześniej Internet obiegło nagranie z kamery samochodowej, opublikowane przez jednego z kierowców. Widać na nim osobę idącą poboczem, która łudząco przypominać ma zaginionego Krzysia. Oceniła je matka poszukiwanego nastolatka, pisząc: "w mojej ocenie na tym nagraniu jest mój syn - Krzysztof Dymiński". Dodała jednak, że nie ma 100-procentowej pewności.

Proszę, może jest osoba, która jest łudząco podobna do mojego dziecka, która 31 sierpnia szła drogą nr 11 z Koszut do Kórnika w stronę Poznania 

- napisała kilka dni temu w mediach społecznościowych pani Agnieszka. Według najnowszych doniesień, do rodziny zaginionego wciąż spływają informacje od osób, które miały widzieć nastolatka - m.in. nad Bałtykiem w Rowach, Ustce oraz pod Poznaniem. Nikt jednak go dotąd nie zatrzymał. 

"Może stracił pamięć?"

Teraz niektóre osoby, które śledzą poszukiwania Krzysztofa, wpadli na inną, dość zaskakującą teorię - pisze "Super Express". Niektórzy zastanawiają się, czy u nastolatka mogło dojść do zaniku pamięci. Dziennik cytuje wypowiedzi z grup w mediach społecznościowych, których członkowie aktywnie angażują się w poszukiwania. "Może stracił pamięć? Może ktoś gdzieś go pobił? I nie wie gdzie iść? Wszystko jest możliwe" - zastanawiała się jedna z internautek.

Myślę, że Krzysztof miał jakiś problem, z którym nie umiał sobie poradzić. Wybrał drogę ucieczki przed problemami. Uspokoi swoje myśli, pochodzi sam, poukłada myśli i wróci do swojej rodziny. Niektórzy wolą drogę ucieczki

- napisała z kolei inna użytkowniczka, cytowana przez "SE".

Poszukiwania 16-letniego Krzysztofa Dymińskiego

16-letni Krzysztof Dymiński zaginął w sobotę 27 maja. Tego dnia widziany był po raz ostatni. Jego poszukiwania trwają już cztery miesiące i do tej pory nie przyniosły rezultatu. Służby oraz rodzina zaginionego apelują do wszystkich osób, które mogły widzieć zaginionego lub mają jakąkolwiek wiedzą na temat miejsca jego pobytu o natychmiastowy kontakt z najbliższą komendą policji. Najlepiej kontaktować się z Komisariatem Policji w Ożarowie Mazowieckim pod numerem 47 805 21 86 lub z rodziną pod numerem 604 944 800.

"Zaginiony 27 maja 2023 roku przed godziną 4:00 opuścił miejsce zamieszkania w miejscowości Pogroszew Kolonia (województwo mazowieckie). Nastolatek nie poinformował bliskich dokąd się udaje. Prawdopodobnie posiada przy sobie dokumenty. Jego telefon jest nieaktywny" - informowało w poście z z 29 maja Stowarzyszenia Zaginieni Cała Polska.

Zaginiony Krzyś urodził się w 2007 roku. W dniu zniknięcia miał na sobie granatową bluzę z dużym, białym logo Adidas z przodu, ciemne spodnie i czarne obuwie marki Diesel. Nastolatek ma około 180 centymetrów wzrostu, szczupłą budowę ciała i falowane włosy. 16-latek nosi aparat na zębach.

Źródła: Facebook/Zaginieni Cała Polska/Super Express/Fakt.pl

Więcej o: