Zima bywa prawdziwym utrapieniem dla osób, które noszą okulary. Wszystko dlatego, że wchodząc do ciepłego pomieszczenia z zimnego powietrza natychmiast pojawia się na nich para utrudniająca widzenie. Zwykłe wytarcie szkieł ściereczką nie zawsze wystarcza. Jak sobie poradzić z tym nieprzyjemnym i utrudniającym codzienne funkcjonowanie problemem?
Jeśli masz dość ciągłego przecierania zaparowanych okularów korekcyjnych, udaj się do apteki. Za nieduże pieniądze (ok. 4-5 zł za małą buteleczkę, która wystarczy na długo), znajdziesz tam produkt, który skutecznie rozprawi się z nieprzyjemnym i uciążliwym problemem. Mowa o zwykłej glicerynie. Na miękką ściereczkę z mikrofibry nanieś 1-2 krople i przetrzyj szkła z obu stron. Następnie czystą i suchą stroną materiału (lub drugą ściereczką) wypoleruj je do sucha. Na kilka godzin będziesz miała spokój. Wszystko dlatego, że gliceryna jest higroskopijna, czyli zatrzymuje wodę, dzięki czemu para nie będzie się "osadzać". Oprócz tego sprawia, że powierzchnia nie jest aż tak podatna na zabrudzenia. Tak więc naprawdę warto stosować ją w przypadku okularów.
Co w sytuacji, kiedy nie masz pod ręką gliceryny, a akurat wychodzisz z mieszkania? Z pomocą przyjdzie ci pianka do golenia. Odrobinę dokładnie rozprowadź na szkłach, wetrzyj, wypoleruj miękką ściereczką, a w razie potrzeby zdejmij nią także nadmiar produktu. Para przestanie ci przeszkadzać. Sprawdzi się również zwykły ziemniak. Wystarczy, że przekroisz go na pół, wnętrzem przejedziesz po szkłach i tak samo wypolerujesz ściereczką. Obie metody nadadzą się zarówno do okularów, jak i szyb czy luster w łazience.
Poza domowymi trikami warto także wiedzieć, jak myć okulary, by minimalizować problem z ich parowaniem. Dlatego regularnie czyść je z pomocą płynu do mycia naczyń. Nanieś sporą ilość na szkła, a po wszystkim dokładnie płucz i wytrzyj do sucha. Choć nie zadziała tak rewelacyjnie, jak w przypadku pozostałych trików, różnica będzie zauważalna. Sprawdzi się także mydło.