Pamiętam, kiedy pod koniec lat 80. w Polsce pojawił się sprzęt do odtwarzania płyt kompaktowych i fani muzyki dość masowo zaczęli zamieniać kasety i winyle na CD. Dwa albumy znikały wtedy z półek tak szybko, jak tylko się na nich pojawiały, "The Wall" Pink Floyd oraz "Koncerty w Chinach" Jeana-Michela Jarre'a.
Trzy lata temu Jarre odwdzięczając się Polakom, złożył nam swoisty hołd. Z okazji ćwierćwiecza "Solidarności" wystąpił w Stoczni Gdańskiej dla 170 tysięcy ludzi, a w programie koncertu znalazły się m.in. "Mury" Jacka Kaczmarskiego.
W wieloletniej karierze Stocznia nie była jednak najbardziej niekoncertowym miejscem, w którym Jarre występował. Grał m.in. na Saharze, w Zakazanym Mieście w Pekinie, na farmie wiatrowej w Danii, Akropolu czy wśród egipskich piramid. Natomiast najbardziej spektakularny frekwencyjnie występ odbył się 11 lat temu. Z okazji świętowania 850-lecia Moskwy występ Jarre'a obejrzało trzy i pół miliona ludzi!
Koncert na Torwarze jest częścią obchodów trzydziestolecia wydania płyty "Oxygene" (dotychczas fani kupili ponad 15 milionów egzemplarzy tego albumu). W ramach rocznicy ukazała się m.in. kontynuacja albumu "Oxygene 7-13", na nowo nagrana wersja starego albumu "Oxygene: New Master Recording", a stara wersja została dołączona do gazety "The Mail On Sunday".
Jean-Michel Jarre wystąpi dziś na warszawskim Torwarze, ul. Łazienkowska 6a. Początek o godz. 20.30. Biletów brak.