Makijaż permanentny

Sposoby, urządzenia, ceny

Makijaż permanentny

1999-05-20. Sposoby, urządzenia, ceny

Malowanie ust to jeden z najstarszych sposobów poprawiania urody

W Egipcie, tysiące lat temu, kobiety barwiły wargi ochrą. W starożytnej Grecji używano do tego celu woskowego kremu z dodatkiem czerwonego pigmentu roślinnego. Pierwsza szminka pojawiła się w sprzedaży w 1883. Była sztyftem z wosku pszczelego, łoju jelenia i farbowanego oleju rycynowego, zawiniętym w jedwabny papier. Cena tej luksusowej nowinki kosmetycznej wynosiła równowartość obecnych 200 zł. Dzisiaj jest najpopularniejszym kosmetykiem upiększającym. Używanie szminki deklaruje 94 procent Polek, 43 procent pociąga nią usta kilkakrotnie w ciągu dnia. Wymagamy, żeby poza zdobieniem szminka odżywiała wargi, chroniła je przed szkodliwym wpływem zimna, słońca i zanieczyszczonego powietrza. Coraz częściej chcemy także, żeby była trwała i nie zostawiała śladów na filiżankach, kieliszkach i policzkach całowanych przyjaciół. Ostatnio szminki przestają mieć kształt sztyftu. Często produkowane są w postaci półpłynnej, w pojemniczku z pędzelkiem.

Jak malować usta? Przed malowaniem trzeba je posmarować kremem, chwilę odczekać i pokryć podkładem pod makijaż, tym samym, którego używamy do twarzy. Jeśli podkład jest przeznaczony do cery tłustej, nie nadaje się na wargi. Stosujemy wówczas specjalny podkład pod szminkę, który zwykle ma postać jasnobeżowej pomadki. Następnie rysujemy kształt ust dobrze zatemperowaną konturówką. Doskonałe są w formie pisaczka lub w pojemniczku z pędzelkiem. Obrysowując kontur ust, trzeba pamiętać, że idealna ich szerokość odpowiada odległości między źrenicami i że warga górna nie powinna być grubsza od dolnej. Możemy usta poszerzyć lub zwęzić, wyrównać ich asymetrię. Rozchylamy je lekko i rysujemy konturówką linie od kącików ku środkowi ust. Nigdy nie ciągniemy jednej kreski od jednego kącika do drugiego, bo na pewno będzie krzywa. Ważne jest przy tym dokładne wypełnienie kącików ust - uzyskujemy wówczas efekt ich optycznego podniesienia. Kontur wypełniamy szminką, najlepiej małym, dość twardym, płaskim pędzelkiem. Przyciskamy do ust ligninową serwetkę i ponownie malujemy usta szminką. Na koniec nakładamy błyszczyk albo warstwę przezroczystego utrwalacza. Najnowszymi pomadkami trwałymi malujemy usta tylko raz i nie łączymy warg przez kilka sekund. Jeśli wargi są zbyt wydatne, można je optycznie zmniejszyć o ton ciemniejszą pomadką. Usta małe powiększa jasna szminka. Bardzo efektownie wygląda jaśniejszy punkt na środku ust.

Alternatywą tych wszystkich skomplikowanych czynności jest makijaż permanentny - hit kosmetyczny ostatnich lat. Znany od wieków w Chinach, do Ameryki i Europy przywędrował w latach osiemdziesiątych. Polega na wprowadzeniu barwnika w głąb skóry za pomocą specjalnej igły, płycej niż przy tradycyjnym tatuażu. Pigment utrzymuje się przez blisko dwa lata, a nie przez całe życie. Permanentny makijaż w czarodziejski sposób zmienia wygląd twarzy. Piękne usta modelek, aktorek i spikerek telewizyjnych są najczęściej efektem makijażu permanentnego. Pigmentacji towarzyszą często iniekcje z kolagenu. Wstrzyknięty śródskórnie powoduje, że usta nabierają zmysłowego, wypukłego kształtu.

Makijaż permanentny to nie tylko obrysowanie lub korygowanie konturu ust, ale także nadanie im pięknej barwy harmonizującej z karnacją. Jest idealny dla kobiet wiecznie spieszących się. Codzienny makijaż mogą ograniczyć do błyszczyka.

Przed zabiegiem warto upewnić się, czy osoba, która ma go wykonać, posiada odpowiedni certyfikat, jakim urządzeniem i pigmentem się posługuje. Sprzęt wysokiej klasy na rynku polskim oferują dwie niemieckie firmy - Long Time Liner i Rezas Beauty Permanent. Wymieniam je z nazwy dla ostrzeżenia czytelniczek przed urządzeniami i barwnikami rodem np. z Tajwanu, tanimi, ale kiepskiej jakości.

Podczas wstępnej wizyty w gabinecie należy wypróbować kolor i zarys ust, z którymi czujemy się najlepiej, wszak będziemy je "nosić" długi czas. Służą do tego delikatne, wielobarwne flamastry. Na tydzień przed pigmentacją trzeba łykać lek przeciwopryszczkowy, np. Zovirax. U 80 procent osób po zabiegu występuje opryszczka. Makijaż permanentny poprzedza się znieczuleniem specjalnym kremem. Po zabiegu usta mogą być lekko spuchnięte, a ich kolor zbyt intensywny. Na opuchliznę stosujemy łagodzące preparaty. Kolor zaś po kilku dniach zblednie o 40 procent. Prawidłowo wykonana pigmentacja nie pozostawia strupków. Z warg złuszczają się jedynie przez jakiś czas maleńkie płatki suchego naskórka. Po makijażu przez kilka dni oczyszczamy usta delikatnym preparatem dezynfekująco-myjącym, stosujemy specjalny toner oraz krem z witaminą E. Przez dwa, trzy tygodnie nie pływamy w basenie, nie odwiedzamy sauny - chlorowana woda i gorące powietrze mogą podrażnić pigmentowaną skórę. Nie opalamy się.

Orientacyjna cena zabiegu: całe usta kosztują 1000, a kontur warg 500 zł.

Małgorzata Lorkowska