Maciej Dowbor pokazał smutne zdjęcie zrobione w Sopocie. W komentarzach burza. "Jeszcze będziemy płakać"

Maciej Dowbor opublikował na swoim Instagramie zdjęcie, które zrobił na słynnym Monciaku w Sopocie. Uwagę zwracają tłumy ludzi, którzy nie zachowują przykazanego dystansu, nie mając przy tym maseczek ochronnych.

Maciej Dowbor postanowił wykorzystać swoją popularność oraz zasięgi w internecie (a na Instagramie obserwuje go bowiem ponad 162 tysiące osób), aby zwrócić uwagę na to, jak wyglądają wakacje w Polsce w czasach pandemii koronawirusa. Popularny polski prezenter opublikował na swoim Instagramie zdjęcie, które zrobił w ostatni weekend w Sopocie. Fotografia niestety mocno zasmuca.

Zobacz wideo Mimo pandemii polskie miejscowości turystyczne przeżywają oblężenie

Maciej Dowbor pokazał, jak w weekend wyglądał Monciak w Sopocie

Maciej Dowbor ostatni weekend spędził w Sopocie, gdzie, jak wynika z jego wpisu, nie był na wakacjach, tylko pracował. Popularny prezenter w drodze na dworzec uwiecznił na zdjęciu tłumy ludzi, spacerujących po Monciaku - najpopularniejszej ulicy w Sopocie. Uwagę zwraca niezachowany dystans wśród ludzi przy jednoczesnym braku maseczek ochronnych. Przypominamy, iż obecnie w Polsce obowiązuje zasada, która mówi, że jeśli nie mamy możliwości zachowania 1,5 metrów odległości od innych osób, to powinniśmy zasłaniać usta oraz nos.

Zdjęcie, które Maciej Dowbor opublikował na swoim Instagramie, rozpętało burzę w komentarzach jego fanów. Część internautów otwarcie przyznała, że nie wierzy w pandemię koronawirusa. Inni zaś krytykowali prezentera, że sam pojawił się w Sopocie. Ten jednak tłumaczył się, że nie był tam na wakacjach, tylko w drodze do i z pracy. 

Wielu komentujących skrytykowało zachowanie ludzi tak tłumnie spacerujących po Monciaku w Sopocie. 

Jeszcze będziemy konkretnie płakać.
A może to jakiś fotomontaż co? A tak serio to porażająca jest ta nieodpowiedzialność, chociażby maseczki nosili.Masakra. Ile ludzi.

Wśród komentarzy pojawił się i wpis Magdy Steczkowskiej (piosenkarki i siostry Justyny Steczkowskiej):

Ej, to może ja tam koncert zagram? Bo widzę, że akurat tam można się gromadzić.