Już nie french, a American manicure. Jennifer Lopez jest jego fanką. Przyjmie się w Polsce?

French manicure przez lata uważany był za jedną z najbardziej klasycznych i eleganckich stylizacji paznokci. Kobiety go uwielbiały. Prawdopodobnie w sezonie jesień-zima 2021 będzie on musiał ustąpić miejsca jego nowej odmianie, czyli American manicure. Jak wygląda?

Światowi manicurzyści są wręcz pewni, że American manicure podbije serca kobiet. Przekonały się już o tym największe gwiazdy, w tym Jennifer Lopez czy Selena Gomez, który ten klasyczny french zamieniły właśnie na ten. Ta stylizacja paznokci, choć jest nieprzeciętna i daje efekt "wow", to wciąż wygląda schludnie i naturalnie. Co najważniejsze, pasuje tak samo dobrze na dzień, jak i na wielkie wyjścia. Zauważyć to można, chociażby na czerwonym dywanie podczas wielkich światowych imprez. Na czym polega ten rodzaj stylizacji paznokci? 

Zobacz wideo

Jak wygląda American manicure?

Zdecydowanie ten rodzaj stylizacji paznokci można nazwać nowocześniejszą wersją klasycznego frencha. Jakieś 20 lat temu, każda kobieta chciała mieć przedłużone paznokcie pomalowane na beżowo czy różowo zwieńczone grubą białą kreską na końcach. 

W American manicure największą zmianę możemy dostrzec już na pierwszy rzut oka. Różnica pomiędzy białą końcówką a kolorem paznokcia jest dużo mniejsza. Daje to delikatniejszy i bardziej naturalny efekt. Co więcej, zmienia się także kształt paznokcia. Do tej pory french najczęściej wykonywany był na kwadratowej płytce, jego nowoczesna odmiana malowana jest na płytce w kształcie migadłka. Najlepszą ilustracją American manicure mogą być paznokcie Jennifer Lopez, która postawiła na taki look podczas sesji dla Dolce&Gabanna.

 

Za manicure gwiazdy odpowiedzialny jest Tom Bachnik, stylista paznokci takich gwiazd jak: Selena Gomez, Camila Cabello, Lily Aldridge, czy Olivia Rodrigo. Zdradza on, że żeby otrzymać efekt podobny do Jennifer Lopez, należy nieco zmienić kolejność wykonywania działań podczas stylizacji paznokci. Zamiast zaczynać od malowania płytki na kolor nude, tak jak to się zwykle wykonuje, najpierw powinniśmy namalować biały wzorek. Żeby był równy, trzeba wyznaczyć  środek paznokcia i namalować dwa półokrągłe łuki po bokach, tak by pasowały do kształtu płytki. Żeby manicure był subtelniejszy, wybierz lakier w odcieniu jasnego beżu, kremu lub złamanej bieli. 

Trik stylisty gwiazd

Żeby wzorek na paznokciu miał idealny kształt zastosuj trik Toma Bachnika. Aby precyzyjnie wyrównać białą linię, zrób to za pomocą pędzelka do eyelinera zanurzonego w zmywaczu do paznokci. 

Podczas tej czynności odwróć rękę przodem do siebie, w ten sposób łatwiej ci będzie zachować taką samą linię po obu stronach paznokcia.

- doradza specjalista.

Na koniec warto zabezpieczyć paznokcie ochronną bazą, która pozwoli ci się cieszyć American manicure przez kilka tygodni. 

Czy American manicure zdobędzie popularność w Polsce? 

Czy American manicure znajdzie w naszym kraju swoich zwolenników i czy rzeczywiście ten rodzaj stylizacji paznokci robi większy efekt wow niż klasyczny french? Postanowiliśmy zapytać o to specjalistkę w tej dziedzinie Patrycję Jewsienię. 

Na pytanie: "Czy american manicure robi większe wow niż klasyczny french?" ciężko jest odpowiedzieć krótko, ponieważ jest to temat rzeka, a odpowiedzi uwarunkowane są estetyką konkretnej klienteli. Nie jest to jeszcze trend popularny w Polsce jednak wśród moich klientek chęć wykonania tej stylizacji, lub wariacji na jej temat, pojawia się coraz częściej. Mam wrażenie, że z tym rodzajem ekspresji sympatyzować będą osoby odważniejsze, ponieważ efekt jest znacznie bardziej edge-owy. Fanki mainstreamu zdążyły się już oswoić z tym 90’s-owym frenczem, dlatego też to on nadal wiedzie prym w tej paznokciowej batalii. Do wszystkiego w modzie i beauty możemy się przyzwyczaić, tak więc kto wie? Może i ten rodzaj stylizacji zyska grono zwolenniczek/zwolenników. Duża w tym rola stylistek/stylistów.

- tłumaczy nam Patrycja. 

Patrycja odpowiedzialna jest za paznokcie wielu polskich gwiazd. Wśród jej klientek możecie spotkać Jessicę Mercedes, Marinę, Joannę Horodyńską, czy Julię Wieniawę

 
Więcej o: