Kompulsywne podjadanie - czym różnimy się od mężczyzn i jak możemy sobie z tym radzić? [WYWIAD]

Kobiety i mężczyźni podjadają inaczej. My częściej oszukujemy i ulegamy emocjom. Czego mogłybyśmy się od nich nauczyć i jak walczyć z naszymi słabościami. Rozmawiamy z psychologiem żywieniowym - Katarzyną Błażejewską i dietetykiem - Dorotą Mintą.

Olga Limanowska: Z jakich powodów podjadają kobiety, a z jakich mężczyźni?

Dorota Minta: Objadają się z innych powodów. Kobiety podjadają najczęściej, gdy załamują się bo pokłóciły się z przyjaciółką, bo coś się dzieje z teściową, czują się niekochane przez partnera, albo nie radzą sobie z dziećmi. Czasami zepsute auto może je przerosnąć.

Mężczyźni zajadają się zwykle gdy mają poczucie utraty władzy. Na przykład gdy tracą możliwość awansu, nie mogą podejmować ważnych decyzji lub w przypadku gdy 50-ciolatkowi pojawia się 30-letni szef.

Objadamy się tym samym?

D.M. Kobiety w stresujących sytuacjach zwykle sięgają po słodycze. Ma to swoje uzasadnienie. Ze zjedzeniem czegoś słodkiego łączy się szybki przypływ glukozy , czekolada zwiększa poziom endorfin, dzięki czemu mamy lepszy nastrój. Jeśli jest nam źle sięgamy po batonik i od razu czujemy się lepiej.

Mężczyźni sięgają częściej po tłuste i słone rzeczy. Kuszą ich też bardziej chrupiące rzeczy, rozluźniające mięśnie szczęki, które często się spinają podczas stresu. Poza tym nie wiadomo dokładnie dlaczego mężczyźni wolą zajadać się tłustymi i słonymi posiłkami. Tak po prostu jest.

Dlaczego mamy nawyk podjadania?

D.M. W tym wypadku musimy cofnąć się do wczesnego dzieciństwa bo tak naprawdę już rodzice uczą nas podjadania. Kiedy zdarzało się coś złego, na pocieszenie dostawaliśmy słodkości. Tak samo w nagrodę: za dobre świadectwo, wizytę u lekarza, dobre zachowanie czy nawet za zjedzony obiad. Od zawsze z jedzeniem łączymy przyjemność. Mechanizm ten utrwala się przez całe życie.

Wiadomo, że słodycze i słone przekąski kuszą. Wiemy, że nastolatki wpływają na siebie nawzajem bardzo moco, wpływ rodziców w tym czasie bardzo maleje. Dlatego trzeba ich umiejętnie wspierać, dyskretnie i mądrze wpajać nawyk częstego jedzenia w małych porcjach.

Katarzyna Błażejewska: Często dzieje się tak, że dzieciom w podstawówce, gimnazjum czy nawet licealistom jest po prostu wstyd wyjąć jabłko, obraną marchewkę. Tutaj mamy problem, że od małego nie uczymy naszych dzieci tego, aby regularnie jeść. A jeżeli ktoś przez całe życie nie je odpowiednio, zwykle musi zmieniać całkowicie nawyki żywieniowe będąc dorosłym.

Jak walczyć z kompulsywnym podjadaniem?

K.B. Warto mieć świadomość takich sytuacji i potrafić sobie z nimi radzić. Znaleźć sobie coś co może zastąpić te przekąski i pocieszyć nas w inny sposób. Znajdźmy sobie formę relaksacji - ćwiczeń lub aktywności, które sprawiają nam przyjemność - kino, teatr, wyjście do fryzjera lub bieganie w terenie czy skakanie na skakance.

Zależne jest to od tego co kto lubi. Nie może być tak, że ktoś kto się odchudza będzie jadł i robił rzeczy, które nie sprawiają mu przyjemności. Zdrowa, trwała dieta powinna być oparta na produktach, które lubimy.

D.M. Tę wiedzę możemy wykorzystać - zamiast paluszków obrać i pokroić sobie marchewkę, zjeść kawałki kalarepy lub innych zdrowych przekąsek. Ważne, żeby mieć świadomość tego co jemy i w jakich ilościach niezależnie od sytuacji.

W mediach nagłaśnia się od lat kwestie bulimii i anoreksji u kobiet. Czy mężczyźni są na tyle silni psychicznie, że ich to nie dotyczy?

D.M Jest coraz więcej mężczyzn z anoreksją i ortoreksją czyli przesadnym pilnowaniem tego, co jedzą i w jakich ilościach. Inaczej to trochę wygląda. Dotyczy to też młodych chłopców z podstawówki i gimnazjum. Tak jak w odchudzaniu mężczyźni są wytrwali tak przy anoreksji również, co jest później bardzo trudne to wykorzenienia i sprowadzenia na normalną drogę odżywiania. Choroba w trudnych sytuacjach może nawracać. Jest to kwestia dość skomplikowana, choroba jest zakorzeniona głęboko i ciężko sobie z nią poradzić.

Czy suplementy mogą nam pomóc w walce z kompulsywnym podjadaniem?

D.M. Lepiej naturalnie dostarczyć organizmowi wartości odżywczych, ale nie zawsze jest to możliwe. Suplementy to często "małe tabletki", które możemy nosić ze sobą, a nie zawsze mamy możliwość, żeby nosić gotowe, pełnowartościowe posiłki.

K.B. Oprócz tego, że działają odchudzająco mają też wpływ na psychiczną stronę diety. To dla nas taki przypominacz . Dobrze jest sięgnąć po suplementy kiedy zaczynamy dietę, a nie mamy dobrych nawyków żywieniowych. Wtedy regularnie zażywamy tabletki lub pijemy wodę z jakimś dodatkiem i uczymy się tej regularności, dyscypliny. Zmiana nawyków jest procesem długotrwałym i jeśli ma to być zmiana na całe życie, a nie dieta gwałtowna, dwutygodniowa, trzeba sobie pomóc na początku.

Jedni z nas wybierają suplementy hamujące apetyt, inni spalające tkankę tłuszczową. Które są najskuteczniejsze?

K.B. Mężczyźni często sięgają po odżywki białkowe. Niedobory białka na pewno nie sprzyjają wzrostowi tkanki mięśniowej, jeśli organizmowi brakuje aminokwasów, korzysta z tych które są w mięśniach, natomiast jest pewna wartość graniczna, której nie jesteśmy w stanie wykorzystać. Jeśli dostarczamy za dużo białka, wydalamy nadmiar, najpierw obciążając wątrobę, a później nerki, przez które aminokwasy są wydalane. Jest to wręcz niebezpieczna moda. Uważa się, że osobie, która ćwiczy trzy razy w tygodniu, wystarczy gram białka na kg masy ciała. Można to zaspokoić tylko posiłkami.

L-karnityna natomiast przenosi kwasy tłuszczowe do wnętrza komórki, do mitochondrium, gdzie są one spalane. Jeśli mamy wysokie spalanie, dzięki aktywności fizycznej, to l-karnityna dostarczana z dietą może być niewystarczająca i nie spalimy tyle tkanki tłuszczowej ile nasz organizm mógłby spalić przy dodatkowym jej spożyciu. Natomiast jeśli nie uprawiamy aktywności, badania pokazują, że samo spożycie l-karnityny nie pomoże nam spalić tkanki tłuszczowej.

Chyba jedynym skutecznym suplementem hamującym apetyt jest błonnik, który często jest składnikiem takich suplementów wspomagających odchudzanie. W Polsce wciąż jemy go za mało, co może być po części przyczyną nowotworów jelita grubego. Trzeba jednak pamiętać, że przy większym spożyciu błonnika należy pić więcej wody. Jeśli mamy w żołądku coś co pęcznieje, wiążąc wodę, a nie będziemy mieli jej wystarczająco w organizmie to sam błonnik zadziała na nasze jelita jak korek.

Jak dobrać sobie odpowiednie suplementy?

K.B. Przede wszystkim należy uświadomić sobie swój problem, przeanalizować swój tryb życia i wybrać taki suplement, jaki do nas pasuje, który rozwiązuje nasz problem.

Wiedzą większości jest internet, warto jednak porozmawiać z fachowcem, bo nie zawsze umiemy przefiltrować najważniejsze i prawdziwe informacje. Zwyczajnie też potrzebne jest wsparcie. Tak jak z bolącym zębem idziemy do dentysty, tak z odchudzaniem powinniśmy zasięgnąć rady eksperta.

Czego możemy się nauczyć od mężczyzn?

D.M. Możemy nauczyć się wytrwałości i determinacji. Tego, żeby nie sięgać tylko po dietę. Ruch jest rzeczą której musimy się nauczyć. Powinniśmy uczyć się od siebie nawzajem, wzajemnie się wspierać bo, szczególnie na początku diety, wsparcie jest niesamowicie ważne. Wspólne odchudzanie daje większe efekty.

Więcej o: