Nie daj się jesieni

Za oknem deszcz, temperatura alarmująco spada. Wieczorami zamiast wyjścia na spacer - domowe kino z ciepłym kocem, ciastkami lub piwem. Jesienna depresja, brak ruchu, gorszy nastrój i brak energii. I jak tu nie przytyć?

Jesienią prawie każdy, kto zmaga się z wagą i stosuje dietę, przeżywa kryzys. Temperatura na dworze spada a organizm domaga się większej ilości energii. Na szczęście można ten mechanizm trochę oszukać. Najlepszym sposobem na rozgrzanie organizmu są oczywiście ćwiczenia, ale dla zmagających się z jesiennym obniżeniem nastroju prezentujemy kilka sposobów nie wymagających nadmiernego wysiłku. W tak wyjątkowym okresie, kiedy narażeni jesteśmy na infekcje, depresje, nagłe zmiany nastroju, zmianę rytmu dobowego, wielu z nas potrzebuje taryfy ulgowej.

Zobacz wideo

Na lenia

Jeśli lubisz wodę i kąpiele, a łazienka jest dla Ciebie domową świątynią - SPA to miejsce stworzone dla ciebie. Woda pozwala się zrelaksować, spalić trochę zbędnych kalorii, pobudzić krążenie krwi. Jeżeli uważasz, że kilkaset złotych to zbyt wygórowana cena za dzień spędzony na basenie urozmaicony innymi formami "taplania się w wodzie", z powodzeniem możesz urządzić sobie aromatyczną kąpiel w domu. Nie da się ukryć, że siedząc w wannie nie spalisz wielu kalorii, możesz za to porządnie się rozgrzać. Również takiej energii potrzebuje twoje ciało. Długa, ciepła kąpiel z eterycznymi olejkami rozgrzewa i odpręża, a często odpędza także nieprzyzwoite myśli o późnej i kalorycznej kolacji.

Jeśli korzystasz z olejków eterycznych, unikaj: anyżowego, bergamotowego, kminkowego, muszkatołowego, miętowego, tatarakowego - wzmagają apetyt. Z powodzeniem możesz za to użyć olejku sosnowego, który poprawia krążenie krwi lub sandałowego i patchouli - te działają atydepresyjnie i rozluźniająco, w dodatku są znanymi afrodyzjakami.

Woda niewątpliwie jest naszym sprzymierzeńcem, jeśli chodzi o zachowanie zdrowia i dobrej kondycji w czasie zimy. Jeśli czujesz, że twój organizm domaga się energii, a ty nie funkcjonujesz na pełnych obrotach, skorzystaj z sauny. Zarówno sauna fińska, gdzie dzięki małej wilgotności powietrza temperatura dochodzi nawet do 100 stopni Celsjusza, jak i sauna parowa świetnie wzmacniają odporność, poprawiają krążenie, odstresowują i dodają energii. Kilkadziesiąt minut w saunie tygodniowo dodaje zdecydowanie więcej energii niż tabliczka czekolady. I nie tuczy.

Unikaj zimna - ubieraj się ciepło, pamiętaj o czapce, rękawiczkach i grubych skarpetach. To pomoże uchronić się nie tylko przed przeziębieniem, ale także przed zmarznięciem. Zmarznięci robimy się głodni. Zimą często mamy ochotę na kaloryczne potrawy, czekoladę, gorące kakao, tłuste mięso i inne produkty, o których w czasie letnich upałów zapominamy. Jeśli nie wychłodzisz organizmu, nie będzie się domagał dodatkowej dawki energii.

Na łasucha

Jeść trzeba - nawet na diecie. Jesienią i zimą ogórki, pomidory, arbuzy i jabłka nie zaspokoją w pełni naszego apetytu. Możemy zrezygnować z warzywno-owocowej diety na rzecz czegoś bardziej sycącego. Sycącego - nie oznacza: kalorycznego. Po zjedzeniu talerza ciepłej, pikantnej zupy na pewno poczujesz się lepiej, a nie musi ona być bardziej kaloryczna niż sałatka. Jeśli ugotujesz zupę na niewielkiej ilości drobiowego mięsa z warzywami, doprawisz chilli, papryką, czosnkiem - będzie nie tylko dietetyczna, ale rozgrzeje Cię w największe mrozy. A może krem z pomidorów lub klasyczna pomidorowa z dodatkiem cynamonu? Ta przyprawa obniża poziom cukru we krwi, działa rozgrzewająco, jest też znanym afrodyzjakiem. Jeśli mniej znana natura cynamonu wydaje ci się pociągająca, z powodzeniem możesz dodawać go do mięs, zup, drobiu i urozmaicać swoją jesienną i zimową kuchnię. Jeśli marzysz o tabliczce czekolady lub słodkim torcie, przygotuj pieczone jabłka z cynamonem - smakują jak pyszna, domowa szarlotka, a są od niej mniej kaloryczne.

Zrezygnuj z popijania zimnej wody. Postaw na ciepłe napoje. Owocowe i ziołowe herbatki zimą świetnie się sprawdzają. Pamiętaj, że energia, to nie tylko kalorie, ale również ciepło. Jeśli będziesz spożywać ciepłe, rozgrzewające posiłki, szybciej poczujesz sytość, pochłaniając tym samym mniej kalorii. Sycące dania nie muszą być kaloryczne. Wystarczy zmienić dietę, a tabliczka czekolady w deszczowy i zimny dzień przestanie jawić się jako antidotum na zło całego świata.