Dbanie o skórę trądzikową to rutyna. O tych elementach warto pamiętać na co dzień

Wielu z nas wybiera się do specjalisty, gdy odczuwa dyskomfort, ból lub gorzej wygląda, a kiedy nam się poprawia, zapominamy o konsultacjach. Trądzik ma natomiast to do siebie, że najczęściej nie daje o sobie zapomnieć i jeśli regularnie nie odwiedzamy dermatologa, stan skóry po prostu się pogarsza. Dlatego tak ważne jest to, by kompleksowe dbanie o skórę trądzikową stało się dla nas rutynową czynnością.

Z dbaniem o skórę jest jak z odchudzaniem...

Największa na świecie niezależna firma dermatologiczna Galderma w czasie pandemii ruszyła z ważną kampanią #WłączLeczenie. Twórcy chcą uświadamiać pacjentów, że w przypadku przewlekłych chorób skóry – takich jak trądzik różowaty lub pospolity – niewskazane jest przerywanie terapii. To trochę tak jak z odchudzaniem i efektem “jojo”. To, co udało się wypracować i wyleczyć, łatwo znów zaniedbać przez brak regularności w konsultacjach ze specjalistą. Objawia się to na przykład rumieniem i wypryskami, które nie tylko wpływają na wygląd naszej skóry, lecz także samopoczucie i samoocenę.

Wizyty u dermatologa w czasie pandemii

Na początku listopada tego roku SW Research na zlecenie firmy Galderma zrealizowało badanie dotyczące korzystania z usług dermatologicznych w czasie epidemii COVID-19. Wywiady zostały przeprowadzone wśród osób borykających się z problemami skórnymi. 96 proc. z nich przed epidemią korzystało z konsultacji dermatologicznych. Ponad połowa badanych zaobserwowała pogorszenie stanu skóry w czasie izolacji, jedna trzecia nie zauważyła zmian, a zaledwie 15 proc. zaobserwowało poprawę.

Wszyscy rozmówcy stwierdzili natomiast jednogłośnie, że w czasie trwania pandemii ich skóra wymagała konsultacji z lekarzem. Mimo izolacji, aż 61 proc. udało się do czerwca odwiedzić specjalistę, a w listopadzie ten odsetek wzrósł do 80 proc. badanych. Ponad połowa widziała się ze swoim dermatologiem osobiście, a 40 proc. skorzystało z innych form – teleporad i wizyt online. Te ostatnie zyskały na popularności właśnie w czasie pandemii.

Teleporady i wizyty online

Teleporady i wizyty online czasem stanowią jedyną opcję konsultacji z lekarzem. Są alternatywą dla pacjentów, którzy na przykład:

  • mają trudności z umówieniem się na wizytę osobiście,
  • potrzebują jedynie e-recepty, żeby kontynuować leczenie,
  • są objęci kwarantanną,
  • obawiają się wizyty w placówce,
  • potrzebują porady, która nie wymaga osobistego kontaktu z lekarzem,
  • ich stan zdrowia nie pozwala na wizytę w placówce.

Teleporady i wizyty online cenią sobie szczególnie ci pacjenci, którzy regularnie spotykali się ze swoim dermatologiem znającym stan ich skóry. Jeśli czeka nas pierwsza wizyta z danym lekarzem i nie mamy możliwości spotkania się osobiście, również zaleca się „dać szansę” zdalnej wizycie.

Warto przygotować się do takiej konsultacji. Stwórz listę wszystkich kosmetyków, których używasz. Zapisz, jakie bierzesz leki – nawet jeśli nie są one związane z leczeniem dermatologicznym. To bardzo ważne, ponieważ niektóre z nich mogą wchodzić ze sobą w interakcje. Jeśli masz aktualne badania krwi, również przygotuj je na wizytę.

Pamiętaj też o tym, że teleporada jest pełnoprawną wizytą. Możesz dostać e-receptę, zlecenie na badania, otrzymać skierowanie czy zwolnienie. Ponadto skonsultujesz z lekarzem swoje aktualne wyniki badań, dopytasz o nurtujące kwestie, a za pomocą kamery pokażesz obecny stan skóry. Wizyty online są też wygodne dla rodziców (np. borykających się z trądzikiem nastolatków), ponieważ mogą swobodnie uczestniczyć w poradzie, bez konieczności chodzenia do gabinetu.

Pandemia pokazała nam, że wiele aktywności musiało ulec zmianie. Zamiast odwiedzać siłownię ćwiczymy w domu, jedzenie z restauracji zamawiamy na wynos, pracujemy zdalnie. Pamiętajmy też, żeby nie zaniedbywać swojego zdrowia, tylko w miarę możliwości konsultujmy się z lekarzem. Jeśli nie możemy spotkać się z nim fizycznie – to porozmawiajmy online lub przez telefon. Pogorszenie się stanu skóry może doprowadzić do jeszcze większych i nieodwracalnych zmian wizualnych. Po silnych wykwitach potrafią zostawać blizny, których nie da się potem trwale usnąć. Nie próbujemy leczyć się na własną rękę lub za pośrednictwem porad z Internetu. Pamiętajmy, że każda skóra jest inna i wymaga zindywidualizowanego planu leczenia.

Weź udział w dyskusji:
Dbanie o skórę trądzikową to rutyna. O tych elementach warto pamiętać na co dzień
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl