Kontrowersyjna sesja z porodu, ludzie są oburzeni, a my nie możemy przestać się śmiać

ARG
18.01.2018 10:21
A A A
Zdjęcie porodu

Zdjęcie porodu (fot.Facrbook/Lucy Schultz)

Lucy Schultz od zawsze uwielbiała koty i uważała się za "kociarę", lecz tak naprawdę nigdy nie miała własnego kota. Kiedy więc nadszedł ten dzień, że wraz z partnerem zdecydowali się na adopcję uroczego rudego kota, zdecydowała się ten moment uczcić w dosyć wyjątkowy sposób. 

Lucy na co dzień pracuje jako fotograf, więc widziała naprawdę wiele sesji z przyjścia na świat dzieci. To zainspirowało ją do zrobienia specjalnej sesji inspirowanej tymi, które kojarzymy z porodów. Miała ona obwieścić ich wspólnym znajomym pojawienie się kota w domu. O pomoc w wykonaniu zdjęć poprosiła koleżankę Elizabeth Woods-Darby. Gotowymi zdjęciami podzieliła się na Facebooku. 

Opatrzyła je notką:

1.10.18 przywitaliśmy na świecie naszego pierwszego kociaka. Jest wykastrowanym samcem, ma 22 cale długości i waży 6 funtów i 7 uncji i przyjmuje już stały pokarm. Imię zostanie wkrótce ogłoszone. Jesteśmy w nim zakochani

Post szybko stał się viralem. Reakcje ludzi były naprawdę skrajne. Od zachwytu do nienawiści. Zdjęcia zyskały aż 76 792 udostępnień, a ta liczba stale rośnie. Kobieta nie przypuszczała, że stanie się rozpoznawalna dzięki sesji "rodzenia kota", ale tak jak do zdjęć podeszła dystansem i humorem, tak postanowiła zamienić tę nagłą popularność w coś dobrego. Zachęca komentujących do wsparcia finansowego schroniska w Denver, z którego przygarnęła kociaka.