"Ty gruba ku**o, kto by cię chciał". Szczera do bólu relacja ofiary przemocy domowej [LIST]

Dorota Zawadzka, znana jako Superniania, opublikowała list od czytelniczki, która bazując na własnych doświadczeniach opisała, jak wygląda przemoc psychiczna. Cel? Zwrócić uwagę na ten poważny problem.

Znana z prowadzenia programu "Superniania" psycholożka Dorota Zawadzka postanowiła podzielić się ze swoimi facebookowymi obserwatorami wstrząsającym listem, który dostała od jednej z czytelniczek.

Autorka opisała w nim, jak wygląda życie z mężczyzną, który z męża i ojca jej dzieci stał się oprawcą.

Treść listu, za zgodą psycholożki, publikujemy we fragmentach poniżej. Całość można przeczytać na facebookowym profilu Doroty Zawadzkiej.

"Jesteś zerem"

Jesteśmy "wzorową" rodziną, która krwawi od środka i tylko ściany wiedzą, co się dzieje. Młodzi, bogaci, firma, dom, majątek, cudowne dzieci...

Chciałabym napisać parę słów do wszystkich kobiet słyszących "jesteś beznadziejna", "jesteś żałosna", "nic w życiu nie osiągnęłaś", "ty gruba ku..., kto by cię chciał", "jesteś zerem", "jesteś wariatką", "nie mogę na ciebie patrzeć, bo mi się rzygać chce", "ty idiotko, jesteś aż tak głupia". To tylko mały odsetek tego, czym jest przemoc psychiczna, o wiele bardziej bolesna niż fizyczna, bo siniak i opuchlizna znikają, a słowa przechodzą wskroś przez nas, codziennie zabierając cząstkę naszego uśmiechu, naszej duszy, poczucia wartości i wiary w swoje ja.

Partner z powodu własnych kompleksów, strachu przed byciem postrzeganym jako "ten drugi" w domu, ze zwykłej zazdrości niszczy w kobiecie wszystko to, co na początku w niej kochał, podziwiał, wszystko to, co było powodem, dlaczego się w niej zakochał, dlaczego właśnie wybrał ją...

"Nie martw się, znajdziemy ci nową mamusię"

Przemoc psychiczna jest najpodlejsza i najtrudniejsza do udowodnienia, bo dzieje się tu i teraz w domu, gdzie nikt nie widzi, nie pozostawia śladu, a znajomi czy sąsiedzi nie widzą. Czasem słyszą, ale z reguły to jego krzyk - "wariatko, idź się leczyć", "wariatko, niszczysz rodzinę", "wariatko ku....". Jeśli kobieta się nie poddaje, meteory takich przemocy z czasem zawsze przechodzą w coraz bardziej ostra formę zakrzywiania rzeczywistości także u dzieci: "mamusia jest chora", "mamusia jest podła", "mamusia nie sprząta - prawda?", "nie martw się, znajdziemy ci nową mamusię".

Jeśli nadal kobieta pozostaje niezniszczalna na zewnątrz, bo w środku już jest wrakiem, partner uderzy. Uderzy raz, drugi, trzeci, tak żeby bolało, i powie "to twoja wina, sprowokowałaś mnie", "to twoja wina, bo powiedziałaś mi takie rzeczy".

Potwór nie śpi

Jeśli kobieta znajdzie w sobie siłę, pomoc i odważy się pójść na policję, zeznać i rozpocząć sprawę karną, wytrzyma, da radę, to NIGDY, ale to NIGDY nie wolno jej zrobić kroku w tył, NIGDY nie wolno jej się wycofać, NIGDY nie wolno jej uwierzyć, że potwór się zmieni i nie będzie potworem, potwór pozostanie potworem.

Może spać miesiąc, dwa, pół roku, ale on nie śpi, on codziennie obserwuje, obmyśla i się szykuje do powrotu... i zawsze wraca, wraca ze zdwojoną siłą i doświadczeniem. Wraca bardziej brutalny i lepiej przygotowany, tym razem nie popełni już błędu, żeby kobieta mogła mieć dowody czy świadków, tym razem zrówna z ziemią wszystko wkoło i wszystkich, a z kobietą zrobi porządek.

"No, idź znowu na policję, idź wariatko, już cię tam znają", "no idź, niech cię wyśmieją, że zgłaszasz i cofasz i co, znowu chcesz zgłosić", "zabiorę ci, dzieci wariatko, bo policja potwierdzi, że jesteś nienormalna, która zgłasza i wycofuje, już ci nikt nie uwierzy w twoje bajeczki".

"Zaczynamy kopać sobie grób"

Jeśli pozwolimy wrócić potworowi, pozwolimy mu się zbliżyć do nas, naszego serca i przez sekundę uwierzymy w to, ze tym razem będzie inaczej, to właśnie wzięłyśmy łopatę i zaczynamy kopać sobie grób...

Nawet jeśli znowu poczujemy to, co przed całym koszmarem, to tylko pozory.... Zło i potwór wróci, tylko tym razem będzie subtelny. "Kochanie, nie podoba mi się ta koleżanka - ma zły wpływ na ciebie", "kochanie, twoja matka nie szanuje cię, powinnaś ograniczyć z nią kontakt", "kochanie, to dla twojego dobra, bo przecież mnie kochasz i wiesz, że chcę dla ciebie dobrze" - kolejna łopata i kolejna... Bo jeśli mamy się nie kłócić, a przecież on taki cudowny teraz, to odsunę się od tej, od tamtej.... dół coraz głębszy...

Ostrzeżenie

Chcę ostrzec wszystkie kobiety, chcę powiedzieć, ze najważniejsze są dzieci i ich uśmiech! Bo potwór nigdy się nie zatrzyma... Jeśli straszy, że zabierze pieniądze, dom, firmę, samochód, to niech zabiera! Niech zabiera wszystko, ale zostanie ci życie, życie twoje i dzieci.

Moja walka trwa, ja pozwoliłam powrócić potworowi (był w areszcie, miał zakaz zbliżania się i kontaktowania ze mną). Pozwoliłam i ponoszę tego konsekwencje dzień w dzień, dałam się nabrać.

Uwierzyłam, że po eliminacji "złych" przyjaciół, "podłej" matki, że jak będę codziennie podawać gorący dwudaniowy obiad, że jak będę codziennie latała na mopie, ciężko pracowała w naszej firmie, jeśli stworzę "prawdziwy dom", to będzie jak bajce, jak na początku... NIE, już NIGDY nie będzie... bo powód zawsze się znajdzie.

Setki tysięcy ofiar

Lektura listu dla wielu czytających skończyła się płaczem. Do takiej reakcji przyznała się sama Dorota Zawadzka, ale podobne wrażenie zrobił też na wielu komentujących, głównie kobietach. Część z nich przyznała się do bycia ofiarami przemocy - zarówno psychicznej, jak i fizycznej - we własnym domu. 

Ile ich jest tak naprawdę w Polsce? Nie wiadomo. Według policyjnych statystyk w samym 2016 roku odnotowano 91 789 przypadków przemocy w rodzinie, z czego 66 930 ofiar to kobiety, 14 223 - dzieci, a mężczyźni - 10 636.

To jednak wyłącznie oficjalne dane. Liczba ofiar, która nikomu się nie skarży i znosi przemoc w milczeniu, a tym samym bez żadnej pomocy z zewnątrz, jest nieznana.

Każda z nich może się zgłosić do Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia", które ma swoją siedzibę w Warszawie (ul. Korotyńskiego 13) i jest dostępne pod numerem telefonu: (+48) 22 824-25-01.

Zobacz też:

"Inteligentna kobieta sobie na to nie pozwala". Blogerka przerwała milczenie, opisała przemoc w swoim domu

Kiedy zaczyna się przemoc domowa? [WYZNANIA]

"Kiedyś to się dzieci biło, ale to był błąd". Przejmująca kampania przeciw przemocy wobec dzieci [WIDEO]