Potrzebujemy Bogumiły Wander na ściankach. Czas oswoić dojrzałość w miejscach publicznych

Ola Długołęcka
Dołączamy do głosu dziennikarki Wp.pl Hanny Szczesiak, która wzięła w obronę znaną spikerkę Bogumiłę Wander. Dojrzałość, podeszły wiek, zmarszczki i choroby trzeba oswajać, zamiast ośmieszać i krytykować.

Bogumiła Wander była jedną z bardziej rozpoznawalnych twarzy i głosów polskiej telewizji. Popularna spikerka słynęła także z urody i klasy. Po rewolucji, którą przeszła telewizja razem z innymi „zapowiadaczami” zniknęła z wizji i przed długie lata nie pojawiała się publicznie.

Wymazując nienawiść. Jeden człowiek od lat walczy z rasistowskimi graffiti

Od pewnego czasu zdarza jej się pokazać przy okazji wydarzeń towarzyskich i niestety zawsze wzbudza niezdrową sensację.

Właściwie czego by nie zrobiła, jest krytykowana i ośmieszana. Wychodzi umalowana - źle, bo "za mocno", bo "przesadziła z błyszczykiem”, bo "wygląda masakrycznie”, bo „w tym wieku nie wypada”, "a kto to widział takie długie włosy nosić”, "bo przesadziła z medycyną estetyczną”.  Pojawia się nieumalowana, jeszcze gorzej: "wygląda, jakby nie żyła”; "moja matka mogłaby być jej wnuczką” - oceniają internauci.

Negatywne emocje i opinie komentujących i portali plotkarskich wzbudza jej wiek, wygląd, ubiór, zachowanie. Absolutnie wszystko.

Bogumiła Wander, Krzysztof Baranowski, Joanna MoroBogumiła Wander, Krzysztof Baranowski, Joanna Moro AKPA

W obronę wzięła spikerkę dziennikarka Wp.pl Hanna Szczesiak, a my do tego głosu dołączamy. Jak pisze Szczesiak:

Reakcja na zdjęcia Wander obnażyła naszą polską mentalność: rościmy sobie prawo do zamykania osób starszych w czterech ścianach, do wykluczania ich z przestrzeni publicznej. Gdyby to wykluczanie było podyktowane troską o ich zdrowie czy komfort, dyskusja wyglądałaby inaczej. Może nie bolałoby tak bardzo. Jednak my robimy to dla siebie. Nie chcemy patrzeć na starzejących się ludzi, na twarz pokrytą przebarwieniami, na pomarszczone dłonie. To, co naturalne, ludzkie i - czy tego chcemy, czy nie - nieodzowne, odbieramy jako brzydkie. A brzydoty oglądać nie lubimy. Tym bardziej kobiecej brzydoty.

Łapy precz od Bogumiły Wander i innych starszych pań, które ośmieliły się zestarzeć. Potrzebujemy starszych, schorowanych ludzi w przestrzeni publicznej, tak jak oni potrzebują nas. Oswajajmy się z tym, jak wygląda starość, nie róbmy z tego sensacji. Szkoda, że Bogumiła Wander musi jako pierwsza przecierać ten szlak. I służyć swoją 75-letnią twarzą do zestawień zdjęć sprzed pół wieku i aktualnych. Traktujmy Wander z szacunkiem, tak jak z czułością obchodzimy się z własnymi wiekowymi bliskimi. Pani Bogumiło, jest pani #WanderWoman!