Za wszystko odpowiada Bill Gates? Uważaj na fake newsy dotyczące koronawirusa

Panika, która wybuchła wraz z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, sprzyja powstawaniu fake newsów. Tego typu nierzetelne informacje potęgują w nas niepokój, a także motywują do nierozsądnych działań.

Zaczęło się od paczek z Chin. Gdy w tym kraju wybuchła epidemia, na całym świecie pojawiły się obawy przed odbiorem przesyłek z tamtejszych sklepów. Światowa Organizacja Zdrowia uspokoiła jednak wówczas, że koronawirus nie ma zdolności do długiego utrzymywania się na powierzchniach, dlatego prawdopodobieństwo, że zostanie przewieziony w paczce jest mikroskopijne. To jednak nie powstrzymało tworzenia kolejnych fake newsów na temat choroby. Oto najpopularniejsze z nich.

Zobacz wideo Co musisz wiedzieć o koronawirusie?

1. 10 minut na zakażenie

Wraz z rozprzestrzenianiem się koronawirusa pojawiła się informacja, że aby zakazić się, trzeba przebywać z chorym przez przynajmniej 10 minut. Nie jest to jednak prawda. Do zakażenia może dojść w znacznie krótszym czasie. Warto pamiętać, że w tym przypadku nie liczy się czas przebywania z chorym, a rodzaj interakcji. Dowiedz się więcej na temat tego, jak przenosi się koronawirus >>

2. Zdjęcia z masowymi grobami ofiar

W sieci zaczęły pojawiać się także zdjęcia z masowymi pochówkami ofiar choroby. Były uzupełnione o podpis z informacją, że piec kremacyjny, który działa przez całą dobę, nie może zaspokoić popytu. Powód? Zbyt duża liczba ciał. 

Przerażające zdjęcia wywołały panikę. Jeśli gdzieś na nie trafisz, pamiętaj, że nie przedstawiają one rzeczywistej sytuacji. Są to kadry z filmu "Epidemia strachu" z 2011 roku. 

Przytłacza cię obecna panika? Przeczytaj nasz wywiad z psychologiem. Ekspert wyjaśnia, jak radzić sobie w tej trudnej sytuacji:

3. Koronawirus i płyny

Oprócz przerażających zdjęć i teorii sieć zalały także domowe porady, które rzekomo miałyby chronić przed zakażeniem. Jedna z nich zakłada, że najlepszym sposobem jest picie płynów co 15 minut. Podobno jest to metoda zalecana przez japońskich lekarzy.

Co ma przynieść takie działanie? W przypadku, gdyby wirus dostał się do ust, przyjmowane płyny mają zmyć go przez przełyk do żołądka. Tam z kolei zostanie zabity przez kwasy żołądkowe. Na te rewelacje nie ma jednak żadnego naukowego potwierdzenia. 

4. Koronawirus i roztwór z soli

Inna metoda domowej ochrony wiąże się ze stosowanie roztworu z soli. Płukanie nosa ma rzekomo zabezpieczyć przed zakażeniem. To popularny sposób, który jest stosowany w czasie infekcji dróg oddechowych. Pomaga w złagodzeniu uciążliwych objawów. Podobnie jednak jak w poprzednim przypadku nie ma żadnych dowodów naukowych na jego skuteczność. 

5. Koronawirus i Bill Gates

Nie brakuje także teorii spiskowych dotyczących pochodzenia koronawirusa. Jedna z nich zakłada, że to Stany Zjednoczone stały za rozprzestrzenianiem choroby w Chinach. Sytuacja wymknęła się jednak spod kontroli i cały świat objęła pandemia. Co więcej, w hodowlę wirusa miał być zaangażowany sam twórca Microsoftu, czyli Bill Gates! 

***

Psychologowie radzą, by regulować dopływ informacji na temat choroby. Korzystajmy tylko i wyłącznie z zaufanych i merytorycznych źródeł. A strony oraz profile w mediach społecznościowych, na których szerzone są różnego typu fake newsy, omijajmy szerokim łukiem. Takie niesprawdzone teorie i porady na pewno nie pomogą nam w tym trudnym okresie.