Fryzjerka pokazała, jak radzi sobie w czasach pandemii. Wykorzystała do tego parasolkę

Bella Rosa, fryzjerka z Holandii, postanowiła wykorzystać w swojej pracy w salonie parasolkę. Po co? Kobieta zrobiła z niej prowizoryczną tarczę, która ma ochronić ją i jej klientki od zakażenia się koronawirusem. Pomysł oryginalny, ale czy aby na pewno bezpieczny? My zdecydowanie nie pochwalamy takiego rozwiązania.

Mówią, że potrzeba matką wynalazków. Doskonałym dowodem na to może być fryzjerka z Holandii, a dokładnie z miasta Oss. Podczas pandemii koronawirusa kobieta stara się pracować i zachować przy tym maksimum bezpieczeństwa. Co zrobiła, aby ograniczyć do minimum ryzyko zakażenia siebie i swoich klientek? Użyła parasola. Tak, tak, dobrze czytacie, zwykłego parasola przeciwdeszczowego. Trzeba przyznać, że kobieta ma wyobraźnię. My jednak zdecydowanie odradzamy na ten moment wszelkich wizyt w salonach fryzjerskich, kosmetycznych czy manicure

Zobacz wideo Nieudana wizyta u fryzjera? Dorota Szelągowska również ma to za sobą

Fryzjerka podczas pracy w salonie używa... parasolki jako tarczy

Bella Rosa, fryzjerka z Holandii, wpadła na pomysł, aby podczas pracy w salonie fryzjerskim używać parasola. W jaki sposób? Kobieta stworzyła z parasolki prowizoryczną tarczę, która podczas pracy oddziela ją od jej klientek. Dodatkowo fryzjerka wycięła w niej mniejsze dziury na oczy i większe na ręce. Oczywiście pracę w salonie wykonuje w jednorazowych rękawicach ochronnych.

Bella Rosa swoim nietuzinkowym pomysłem podzieliła się za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jej nagranie z pracy w salonie fryzjerskim z tarczą z parasola robi furorę w sieci. Ma już prawie 100 tysięcy udostępnień. Co myślicie o takim oryginalnym pomyśle?