Polka w Japonii: Każdy, bez wyjątku, ma na sobie maseczkę

Jak na życie w Japonii wpłynęła światowa pandemia? Zapytaliśmy o to Alexę Łuczak - polską modelkę prowadzącą programy na antenie TVN Style, która od wielu lat mieszka w tym kraju.

Jaka atmosfera panuje obecnie w Japonii? Ludzie panikują, czy raczej zachowują spokój?

Alexa Łuczak: Japończycy są chyba przyzwyczajeni do takich wyjątkowych sytuacji. Z moich obserwacji wynika, że podchodzą do epidemii ze spokojem, ale z powagą. Od czasu do czasu można wyczuć lekką panikę wśród społeczeństwa, ale na ogół jest spokojnie.

A jak funkcjonują media?

Telewizja, radio, media online, a także ekrany w pociągach metra cały czas dostarczają najświeższych informacji na temat rozprzestrzeniania się wirusa. Jednak w Japonii nadal nie został ogłoszony stan wyjątkowy, a premier nie nakazał, aby zostać w domu. Aczkolwiek prosił o rozwagę i współpracę biznesów w zamykaniu miejsc, w których są duże zgromadzenia ludzi. 

Zalecił również zachowanie środków ostrożności. Poza tym zostały zamknięte szkoły. Możliwe, że zostanie to przedłużone do maja. 

AKTUALIZACJA: Sytuacja jednak się zmieniła. W mediach pojawiły się informacje, że premier Japonii Shinzo Abe może już we wtorek ogłosić w kraju stan wyjątkowy

Zobacz wideo Jak zrobić płyn do dezynfekcji w domu?

Pracujecie zdalnie?

Część osób ma taką możliwość. Na przykład od tego tygodnia biuro mojej agencji stoi puste, a managerowie nawigują naszą pracę z domów. Niektóre sklepy sieciowe zamknęły swoje lokale. Zrobiła to także część salonów masażu i studia jogi. Jednak większość restauracji, sklepów czy siłowni nadal pracuje tak jak zwykle. 

Ze swojej perspektywy mogę dodać, że Fashion Week Tokyo w tym roku się nie odbył, wydarzenia, w których miałam wziąć udział, także zostały odwołane.

Nadal odbywają się jednak sesje fotograficzne. W ich trakcie nie zapominamy o zabezpieczeniach - wszyscy mają na sobie maseczki i bez przerwy dezynfekują ręce. Makijażysta wspomniał, że zużywa jedną buteleczkę żelu antybakteryjnego w ciągu dwóch dni.

Czyli mimo braku oficjalnych ograniczeń, ludzie zachowują ostrożność.

Japończycy samodzielnie dbają o siebie i społeczeństwo poprzez izolacje i utrzymywanie dystansu od innych. Każdy, bez wyjątku, ma na sobie maseczkę. Większość tegorocznych ohanami, czyli pikników pod kwitnącą wiśnią, odwołano. Co więcej, Japończycy proszą siebie nawzajem o unikanie przesiadywania w parkach.

Czy musieliście zrezygnować z podróżowania po świecie?

Podróżowanie z i do Japonii nadal jest formalnie dozwolone. Jednak w przypadku wielu krajów jest bardzo utrudnione. To m.in. Stany Zjednoczone, Kanada, Wielka Brytania, Chiny. Obcokrajowcy z paszportami z wymienionych krajów nie zostają wpuszczeni do Japonii, a przyjezdni ze strefy Schengen muszą przejść dwutygodniową kwarantannę w zatwierdzonych miejscach.

A co z zakupami? Czy ludzie robią zapasy?

W momencie wspomnianej wcześniej paniki Japończycy w ciągu kilku dni wykupili maseczki, żele antybakteryjne, papier toaletowy i zupki chińskie. Teraz, kiedy sytuacja się uspokoiła, wszystkie produkty wróciły na półki. Wyjątkiem są jedynie maseczki - nadal nigdzie nie można ich dostać.

W tym tygodniu jednak rząd ogłosił, że dostarczy po dwie na osobę do każdego domu w Japonii. Bardzo mnie to cieszy, bo już od paru dni poszukuję maseczek. Kombinuję jak koń pod górkę - stosuję domowe sposoby na dezynfekcję, pranie i prasowanie tych zużytych, żeby mieć zabezpieczenie, gdy wychodzę na zewnątrz do sklepu czy do pracy.

Alexa Łuczak - modelka od lat mieszkająca w Tokio. Obecnie prowadzi dwa programy na antenie TVN Style - "Japonia na talerzu" oraz "Odkryj niezwykłą Japonię".