Poznali się w czasie pandemii. Losy ich miłości śledzą ludzie z całego świata

Tori i Jeremy z Nowego Jorku są parą od niedawna. Poznali się w okresie domowej izolacji. Ich relacja miała dosyć nietypowy początek.

Jeremy Cohen zajmuje się zawodowo fotografią. Obecnie jego profil na Instagramie obserwuje ponad 360 tysięcy osób. Artysta dzieli się na nim głównie swoimi zdjęciami i nagraniami, które przedstawiają życie codzienne mieszkańców Nowego Jorku. 

W czasie domowej izolacji postanowił zrealizować pewien projekt artystyczny. Zainspirowali go do tego sąsiedzi, którzy w tym nietypowym okresie zaczęli wychodzić na swoje balkony znacznie częściej niż dotychczas. 

Zobacz wideo Najszczęśliwsze pary. Jak to robią?

Historia jednej znajomości

Pewnego dnia fotograf dostrzegł tańczącą na balkonie dziewczynę. Pomachał do niej, a gdy ta odmachała, mężczyzna uznał, że chciałby poznać ją lepiej. Tak zaczęła się ich nietypowa relacja. Teraz fotograf relacjonuje historię znajomości z Tori za pośrednictwem mediów społecznościowych.

 

Jeremy postanowił zdobyć numer sąsiadki. Pierwszą wiadomość do Tori miał wysłać... przy użyciu drona. Oryginalna forma komunikacji na tyle jej się spodobała, że postanowiła dać sąsiadowi szansę. 

Nietypowe początki

Pierwsza randka odbyła się w bardzo zaskakujących okolicznościach. Tori czekała na dachu. W tym samym czasie Jeremy wyszedł na swój balkon. W czasie spotkania para komunikowała się ze sobą za pomocą aplikacji internetowej. 

Wreszcie sąsiedzi postanowili spotkać się na żywo. Jeremy dobrze się przygotował - aby zachować zasady bezpieczeństwa, pojawił się w wielkiej, dmuchanej bańce. Nie zapomniał jednak o bukiecie kwiatów. Całość uwiecznił na kamerze jego znajomy.

Miłość w czasach zarazy

Nic dziwnego, że historia zrobiła furorę, a losy pary na Instagramie śledzą obecnie setki tysięcy osób. A choć liczne są głosy, że romantyczna historia to tak naprawdę internetowa ustawka, to wielu obserwatorów kibicuje zakochanym i życzy im, aby ich znajomość przerodziła się w poważny związek. 

Związki i domowa izolacja. Psycholog ma dla was kilka porad:

Więcej o:
Komentarze (25)
Poznali się w czasie pandemii. Losy ich miłości śledzą ludzie z całego świata
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Kwark

    Oceniono 43 razy 35

    Aż sobie zapłakałem maseczkę ze wzruszenia.

  • pedro.666

    Oceniono 27 razy 17

    Pamiętam, że często chodziłem na randkę na lekkiej bańce, więc ten wariant to tylko lekka modyfikacja codzienności. Nic specjalnego, no i nie nadaje się za bardzo do randek rozbieranych, bo każde musi rozbierać siebie, a to nie to samo. Poza tym: co dalej???

  • zlosliwyskrzat

    Oceniono 20 razy 12

    Ten zinfantylizowany świat musi skończyć się skomleniem. Nie ma innej opcji.

  • super_benek

    Oceniono 23 razy 11

    Znalazł sobie facet sposób na zaistnienie... dziewczyny tylko szkoda, chyba ze się odnajduje w tej medialnej ustawce.

  • Gość: jii

    Oceniono 15 razy 9

    niewzwykle pretensjonalne, duże ego ma facet i sporo ekshibicjonizmu narcystycznego

  • teczowesmieci

    Oceniono 6 razy 6

    "Tori czekała na dachu. W tym samym czasie Jeremy wyszedł na swój balkon. W czasie spotkania para komunikowała się ze sobą za pomocą aplikacji internetowej."
    Po kiego uja właziła na ten dach?

  • 1963mw

    Oceniono 6 razy 4

    Zamiast maseczki, pomyłkowo położyłem na twarz zużytą podpaskę mojej żony, ze wzruszenia. I nawet tego nie zauważyłem. Wspaniała historia miłosna.

  • pamejudd

    Oceniono 7 razy 3

    Och joj.

  • maritimer

    Oceniono 6 razy 2

    pomysłowa randka ale pisanie o miłosci to mocne nadużycie .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX