Czy odstęp dwóch metrów w czasach koronawirusa wystarcza? "Nie wiemy, co jest bezpiecznym dystansem"

Rozprzestrzeniająca się na świecie pandemia koronawirusa sprawiła, że w wielu krajach wprowadzono znaczne obostrzenia w codziennym życiu ludzi. Unikamy wychodzenia z domy, dezynfekujemy ręce i zachowyjemy między sobą odległość 2m. Jednak czy ten dystans jest wystarczający?
Zobacz wideo Kate Hudson pokazała, jak w domu zrobić maseczkę ochronną

Pandemia koronawirusa spowodowała, że świat niemal się zatrzymał. Wiele państw świata zdecydowało się na wprowadzenie restrykcji, które do minimum mają ograniczyć kontakty międzyludzkie, by zapobiegać dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa. W Polsce wraz z wprowadzonymi restrykcjami zakazano m.in. zgromadzeń powyżej 2 osób i nakazano, by w przestrzeni publicznej obywatele zachowywali między sobą odpowiednie odstępy. Jako bezpieczna odległość, która zapewnia względne bezpieczeństwo podano 2 metry. Jednak nieco inne zdanie na ten temat ma badaczka zajmująca się dynamiką płynów ustrojowych przy transmisji patogenów.

Koronawirus - bezpieczna odległość między osobami

Lydia Bourouiba z uczelni Massachusetts Institute of Technology twierdzi, że koronawirus wydalony z ciała chorego w czasie kaszlu lub kichania może przenieść się nawet do 8 metrów. Wiadomo jednak, że nie utrzymuje się on w powietrzu, gdyż cząsteczki SARS-CoV-2 są na tyle ciężkie, że niemal od razu spadają na ziemię.

Stosowane dziś modele oparte są o teorie z lat 30-tych XX wieku. Nie biorą one pod uwagę różnic w fizjologii poszczególnych pacjentów i zmiennych środowiskowych, jak temperatura i wilgotność. Niestety, tym samym standardom oceny podlegają też testy na skuteczność środków osobistej ochrony (masek etc.) używanych przez służby medyczne i epidemiologiczne. Nie wiemy, co jest bezpiecznym dystansem. Generalnie, w zamkniętych pomieszczeniach trzeba być od siebie możliwie daleko

- mówi badaczka Lydia Bourouiba.

Dość ściemy! Posłuchaj lekarzy i #ZałóżMaskę - chroń siebie i innych. Jeszcze niedawno lansowana zasada „maseczki są dla chorych”, trafiła do lamusa.

Więcej o: