Jak będzie wyglądać wizyta u fryzjera w czasie pandemii? Zapomnijmy o kawie, czy telefonie w ręku

Wiele kobiet z niecierpliwością czeka na wprowadzenie kolejnego etapu odmrożenia gospodarki, a co za tym idzie, ponowne otwarcie salonów fryzjerskich. Jednak w obecnej sytuacji, wizyta u fryzjera będzie wyglądała inaczej, niż to, co znamy sprzed czasów pandemii. Na jakie zmiany musimy się przygotować?

Otwarcie salonów fryzjerskich przewidziane jest na trzeci etap odmrażania gospodarki, który wejdzie w życie w drugiej połowie miesiąca, czyli od 18 maja. Aby salony mogły jednak funkcjonować, właściciele lokali oraz fryzjerzy będą zmuszeni przestrzegać reżimu sanitarnego. Niestety, wizyty w salonach fryzjerskich podczas trwającej pandemii koronawirusa będą wyglądać inaczej, niż te, które dobrze znamy sprzed wybuchu pandemii. 

Zobacz wideo Klaudia Halejcio pokazała, jak w domowych warunkach farbuje włosy

Jak będzie wyglądać wizyta u fryzjera w czasie pandemii?

Od 18 maja, wybierając się na wizytę do fryzjera, przestrzegać będziemy musieli pewnych zasad, które mają na celu zminimalizowanie ryzyka ewentualnego zakażenia. To zasady, które stosują m.in. salony fryzjerskie w Austrii:

  • Zachowanie bezpiecznej odległości 1,5 m między stanowiskami pracy i pracownikami
  • Noszenie rękawiczek, maseczek i przyłbic przez pracowników salonu
  • Noszenie maseczek i rękawiczek lub dezynfekcja rąk przez klientów
  • Używanie akcesoriów i tekstyliów jednorazowych lub wielorazowych odpowiednio zdezynfekowanych po każdym kliencie
  • Zakaz serwowania kawy czy herbaty - wyjątek to butelkowana woda
  • Zakaz używania telefonów komórkowych podczas wizyty
  • Zalecenia płatności bezgotówkowej
  • Wizyty umawiane wyłącznie przez telefon i internet
  • Osoby umawiane w odstępach czasowych
  • Brak poczekalni w salonie. W salonie nie będzie można poczekać na swoją kolej, ci którzy przyszli wcześniej, będą czekać na zewnątrz.