Emerytura po mężu. W czym tkwi haczyk? "Większość samotnych emerytów żyje na skraju ubóstwa"

Emerytura po mężu, czyli renta rodzinna, budzi w ostatnim czasie sporo emocji. Polacy są oburzeni warunkami, pod którymi funkcjonuje świadczenie. Wiele emerytów może stracić składki, na które pracowali przez całe życie.

„Emerytura po mężu" to potoczna nazwa dla renty rodzinnej. Może się o nią starać każdy członek rodziny po osobie zmarłej, która do tej pory pobierała emeryturę z tytułu niezdolności o pracę czy po prostu była ubezpieczona. Świadczenie to podlega regulacjom wprowadzonym przez ustawę o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Okazuje się jednak, że możemy na tym wiele stracić. Dlaczego?

Zobacz wideo Ogromna dziura w ZUS-ie? "Jak będziemy mieli szczęście, to bieda zajrzy w oczy do końca tej kadencji"

Emerytura po mężu ZUS. Komu przysługuje i ile wynosi w tym roku?

O rentę rodzinną może się ubiegać każdy członek rodziny zmarłej osoby, pobierającej wcześniej świadczenie emerytalne, przedemerytalne, z tytułu niezdolności do pracy, świadczenie kompensacyjne czy emeryturę pomostową – lub spełniała warunki do otrzymania tych świadczeń. Warunki dla możliwości otrzymania emerytury po mężu są rozgraniczone w zależności od rodzaju pokrewieństwa. Sprawdźmy, jak to wygląda w przypadku wdowy:

  • w chwili śmierci małżonka miała przynajmniej 50 lat,
  • w chwili śmierci małżonka nie była zdolna do pracy,
  • skończyła 50 lat lub stała się niezdolna do pracy pięć lat po śmierci małżonka,
  • wychowuje dziecko do 16 roku życia, lub 18 roku życia kontynuującego naukę, które ma prawo do ubiegania się o rentę rodzinną,
  • wychowuje dziecko niezdolne do samodzielnej egzystencji lub do pracy, któremu przysługuje renta rodzinna.

Więcej szczegółowych informacji znajdziemy na stronie internetowej ZUS-u. Drugim, równie ważnym aspektem, jest wysokość renty rodzinnej. Okazuje się, że raczej nie ma co liczyć na sto procent świadczenia, które pobierała osoba zmarła. Jej wysokość uzależnia się od liczby świadczeniobiorców:

  • gdy przysługuje jednej osobie, wysokość jest równa 85 procent świadczenia,
  • gdy przysługuje dwóm osobom, wysokość jest równa 90 procent świadczenia,
  • gdy przysługuje trzem osobom lub więcej, wysokość jest równa 95 procent świadczenia.

Zdjęcie ilustracyjnePrzysługuje ci 500 plus dla emerytów? Nie jest dla każdego

Emerytura po zmarłym mężu. W czym tkwi haczyk?

Zanim zdecydujemy się na złożenie wniosku o emeryturę po mężu, musimy wziąć pod uwagę pewną bardzo ważną sprawę. Haczyk tkwi w tym, że w chwili, gdy zaczniemy pobierać rentę rodzinną, zostaniemy automatycznie odcięci od swojej własnej emerytury czy renty. Biorąc pod uwagę fakt, że świadczenie nie jest wypłacane w stu procentach, nie zawsze zamiana dochodu będzie opłacalna. Być może okaże się, że na koncie pojawi się nawet kilkaset złotych mniej. Nasi czytelnicy nie kryją w oburzenia:

Przepracowałam 40 lat, dostałam niecałe 2000 zł, zmarł mąż, przeszłam na emeryturę męża, bo była korzystniejsza. A co z moimi składkami, które odkładałam przez tyle lat, bo ze swojej emerytury musiałam zrezygnować? To jest sprawiedliwe? 
W Niemczech wdowa (wdowiec) oprócz swojej emerytury otrzymuje 60% emerytury współmałżonka. U nas większość samotnych emerytów żyje na skraju ubóstwa i dotychczas żaden rząd tego nie zmienił.
A dlaczego wdowa ma się zrzec swojej wypracowanej emerytury na rzecz emerytury męża? Kraj taki jak chociażby Niemcy wypłaca wdowie i po mężu 60% jego emerytury do śmierci wdowy. No ale Polska to nie Niemcy, ktoś powie. ZUS to złodziejska firma i tyle.
Więcej o: