Wiemy, kto otrzyma dodatek do emerytury po urodzeniu dzieci. "A co z matkami, które pracowały?"

Rodzinne świadczenie uzupełniające o nazwie mama 4 plus skierowane jest do konkretnej grupy osób, lecz nie tylko do mam. O pieniądze z tego tytułu mogą starać się także ojcowie. Aby jednak otrzymać dodatek do emerytury po urodzeniu dzieci, potrzebny jest wniosek, a wysokość świadczenia zależy od jednego aspektu, który budzi kontrowersje.

Interesuje cię tematyka świadczeń? Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Osoby, które kiedyś poświęciły się wychowywaniu dzieci i nie podjęły w związku z tym pracy lub odłożyły na bok karierę, mogą starać się o specjalne świadczenie. Dodatek do emerytury po urodzeniu dzieci pomimo swojej nazwy nie należy się jedynie mamom.

Zobacz wideo Czy ma taki głos jak mama? I jak wygląda? Poznajcie córkę Krystyny Czubówny

Anna Lewandowska"Hot" Anna Lewandowska w kurtce jeansowej za 4161 zł

Co to jest mama 4+? Program ten skierowany jest do konkretnej grupy osób. Nie tylko mam

Głównym celem rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego o nazwie "Mama 4 plus"  jest zapewnienie podstawowych środków do życia mamom, które zrezygnowały z pracy lub jej nie podjęły, aby wychowywać przynajmniej czwórkę dzieci. Tym samym pracowały za krótko i nie nabyły prawa do gwarantowanej minimalnej emerytury. O świadczenie to mogą ubiegać się nie tylko kobiety, ale również mężczyźni. Jednak w ich przypadku muszą udowodnić, że wychowali co najmniej czwórkę dzieci, ponieważ ich matka zmarła, porzuciła je lub przez długi czas ich nie wychowywała.

Ile wynosi świadczenie uzupełniające? Kwota ta w ostatnim czasie się zmieniła

Wraz z waloryzacją ren i emerytur, która miała miejsce 1 marca, zmieniła się też maksymalna wysokość świadczenie uzupełniającego. Jak wyjaśnia Iwona Kowalska-Matis regionalny rzecznik prasowy ZUS na Dolnym Śląsku:

Od marca kwota wypłaty wzrosła i wynosi tyle, co gwarantowana minimalna emerytura, czyli 1338,44 zł brutto. Taką kwotę dostają osoby, które nie pobierają własnej emerytury ani renty i nie posiadają dochodu zapewniającego niezbędne środki utrzymania.

W tej sytuacji jeżeli kobieta pracowała i wychowywała minimum 4 dzieci, a jej emerytura wynosi tyle, co kwota minimalnego świadczenia dodatek się niestety nie należy. Ponieważ suma świadczenia uzupełniającego i np. emerytury nie może przekraczać właśnie minimalnej emerytury z danego roku.

Ta dopłata do ogrzewania może wynieść nawet od 30 tys. do 69 tys. zł. 'Możesz otrzymać, ale ci się nie należy'Ta dopłata do ogrzewania może wynieść nawet od 69 tys. zł.

Program mama 4 plus wzbudza różne emocje wśród internautów

Pod naszymi innymi tekstami na temat matczynej emerytury możemy przeczytać na jej temat komentarze pozytywne jak i negatywne. Oto niektóre z nich:

Czemu jest taka nienawiść? Ktoś chce pracować i dawać dziecko do przedszkola a ktoś inny chce być w domu i wychowywać dzieci. Dlaczego taka złośliwość i zaraz ze patologia. Jest tyle wielodzietnych rodzin, gdzie jest miłość i szacunek, a są rodziny z 1 dzieckiem patologiczne. W innych krajach jest pomoc dla rodzin i jest ok. a u nas zaraz plucie jadem.
A co z matkami, które wychowywały dzieci i jeszcze pracowały, przecież miały ciężej-dwa etaty.
Moja mama urodziła nas 6. Pracowała na gospodarstwie i też nie dostaje dodatku. Chory Kraj.

Kobieta.gazeta.pl jest dla Was i to dla Was cały czas piszemy na różne tematy. Nie oznacza to jednak, że Ukraina schodzi na dalszy plan. To cały czas bieżąca i bardzo istotna kwestia. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie tutaj: wiadomości.gazeta.pl, kobieta.gazeta.pl/ukraina

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: