Anna Kalczyńska poruszona zbrodnią w Buczy. "Zapamiętam. Tyle jestem im winna"

"Zapamiętam. Tyle jestem im winna" - napisała Anna Kalczyńska, wstrząśnięta doniesieniami z ukraińskiej Buczy. Ukraińskie wojska odkryły tam setki ciał zabitych przez Rosjan cywilów.

Więcej o obecnej sytuacji w Ukrainie na stronie głównej Gazeta.pl

Anna Kalczyńska od początku inwazji Rosji na Ukrainę regularnie publikuje w swoich mediach społecznościowych informacje na temat wojny, chcąc w ten sposób zachęcić do pomocy Ukraińcom. Tym razem dziennikarka nawiązała do zbrodni w odzyskanym mieście Bucza na północny zachód od Kijowa, gdzie ukraińskie wojska odkryły setki ciał zabitych cywilów.

Zobacz wideo

Anna Kalczyńska o zbrodni w Buczy

"Co czujecie dzisiaj? Ja się czuję świadoma. Odpowiedzialna. Słyszałam krzyk tych, którym odebrano głos. Tych, którzy leżą twarzą do ziemi. Zapamiętam. Tyle jestem im winna" - napisała dziennikarka. Do mediów przedostało się bowiem wiele wstrząsających zdjęć, dokumentujących zatrważające zbrodnie dokonane przez wojska rosyjskie.

- Bucha. Będą kolejne mordowania cywilów. Przed nami wiele okrucieństw i przerażających obrazów - podkreśliła poruszona dziennikarka. Udostępniła także wstrząsający artykuł "Co należy zrobić z Ukrainą" z prokremlowskiej agencji RIA Novosti.

- Tekst trafił do nas dzięki białoruskiemu dziennikarzowi Tadeuszowi Giczanowi - wyjaśniła Kalczyńska, przytaczając jego fragmenty. - Artykuł opisuje w detalach, co Rosjanie rozumieją pod pojęciem denazyfikacji: "ukraińska elita polityczna musi zostać wyeliminowana, bo nie da się jej zmienić" - cytuje dziennikarka. "Społeczeństwo ukraińskie musi dostać lekcję historii i doświadczyć wszystkich okurcieństw wojennych, żeby odkupić swoje winy" - przytacza dalej.

Wołodymyr ZełenskiZełenski zwrócił się do matek rosyjskich żołnierzy. "Nie mogłyście być nieświadome"

"Uwolnione terytorium nie powinno nosić nazwy Ukraina. Denazyfikacja powinna potrwać całe pokolenie, co najmniej 25 lat. (...) Denazyfikacja oznacza deukrainizację. Ukraińcy to sztuczny konstrukt antyrosyjski, nie powinni posiadać tożsamości narodowej" - cytuje Kalczyńska.

Przerażona treścią artykułu dziennikarka, wyraziła jednak nadzieję, że opisane w nim plany, nie ziszczą się w rzeczywistości. - Nie wiem. Wydaje mi się, że dobro musi zwyciężyć, bo to zło jest oparte na takim kłamstwie i zrodziło się w tak chorych umysłach, że nie wytrzyma czasu. Czas weryfikuje wszystko. Czas jest siłą - skomentowała wyraźnie poruszona dziennikarka.

Anna KalczyńskaAnna Kalczyńska https://www.instagram.com/stories/annakalczynskam

Wojna w Ukrainie. Jak pomagać najbardziej potrzebującym?Wojna w Ukrainie. Jak pomagać najbardziej potrzebującym? Oto najważniejsze informacje

Więcej o: