Piwo w piosenkach niezależnych

Pokolenia niezależnych już wybrały: ich ulubionym napojem jest piwo, a nie - jak uważają niektórzy - wino. "Browar" pojawiał się i nadal pojawia w piosenkach zespołów alternatywnych.

Piwo w piosenkach niezależnych

Pokolenia niezależnych już wybrały: ich ulubionym napojem jest piwo, a nie - jak uważają niektórzy - wino. "Browar" pojawiał się i nadal pojawia w piosenkach zespołów alternatywnych.

Najpopularniejszą niezależną piosenką o piwie jest bez wątpienia utwór Wańki Wstańki. Na koncertach w latach 80. tłumy śpiewały razem z liderem grupy: "Najlepsze piwo to Leżajski full, takiego piwa nie pił nawet król".

Przywiązanie do ulubionego gatunku deklarował też popularny niegdyś Defekt Mózgu: "Wrocławski full to jest to, nie może nic się równać z nim, bo to na świecie najlepszy płyn".

Zalety piwa, już nie konkretnego gatunku, wychwalał zespół Baranki Boże. Nie tylko: "pijąc piwo wspomagasz browar", ale też: "piwo wzmacnia, piwo leczy, piwo dodaje radości, piwo wzmacnia, piwo leczy, piwo jest tylko dla gości".

Trunek z pianką przywołuje też legendarna formacja Dr Hackenbüsh. W piosence "New York City" opowiadającej o życiu amerykańskich gangsterów, jest fragment, w którym bandyci szykują się do napadu na bank: "Podaj Johnny piwo, szybciej, ale żywo, zawsze suszy przed robotą".

Przede wszystkim jednak piwo undergroundowcom kojarzy się z dobrą zabawą. Zespół Skampararas śpiewa: "Ska, ska, Skampararas, kufel piwa łączy nas, Ska, ska, skaczcie chłopcy i skinheadzi i punkowcy".

Nieźle się bawi również zespół Podwórkowi Chuligani: "Takich jak my jest więcej, chcących się bawić i piwo pić" ("Ska"), czy "Przy dobrej muzyce się bawimy, pijemy piwo i chuliganimy" ("Załoga"). Czołowa polska grupa oi-owa Analogs nie pozostaje w tyle: "Idą chłopcy po ulicy, browar w garści, pełen luz."

Lecz piwo poza jasnymi, ma również swoje ciemne strony. Np. bezmyślne picie, dla zabicia nudy. Młodzi ludzie nie mający co ze sobą zrobić upijają się. Śpiewał o tym Konwent A: "wpadam do knajpy, ludzie szaleją, barmani piwo do kufli leją", i nieco dalej: "jeden kufel, drugi, trzeci, przy piwie czas ci jakoś zleci". O szukaniu ucieczki przed szarością rzeczywistości śpiewała również Cela nr 3: "Siądźmy wokół stołu, niech się piwo leje, bo cóż innego pozostało nam, świat się kręci wkoło, jest wesoło, jeszcze kilka złotych w kieszeni mam, już kolejne 0,33 wypełnia brzuch, kolejny full".

Brak jakichkolwiek innych poza piciem zainteresowań zauważyły też Zielone Żabki, śpiewając: "Kultura w moim mieście ogranicza się do picia piwa". Niezależni dostrzegali również fakt, że picie może wymknąć się spod kontroli i stać przyczyną nieszczęść. Radykalna w swojej formie i przekazie Homomilitia w piosence "Dyskryminacja" śpiewała o pijakach, męczących swoje rodziny nałogiem: "Tłusta świnia wraca do domu, Po drodze pije w knajpie piwo".

W piosenkach punkowych pojawia się też kwestia umiaru. Kto nie potrafi go zachować, czasami choruje. Wie o tym Cela nr 3: "Cztery piwa na dziesięciu, zarzygany cały plac".

Zobacz wideo