Słownik uciech staropolskich

Są podstawy, by twierdzić, że w dobie staropolskiej natężenie erotyzmu było o wiele większe niż dzisiaj. I to zarówno jeśli chodzi o częstotliwość współżycia płciowego w skali miesiąca czy roku, jak i możliwości wielokrotnego powtarzania "dotknienia męskiego" w ciągu jednej nocy. Jednak czy wielokrotność oznaczała różnorodność? - zastanawia się Jacek Lewinson
Fot. Marcin Klaban / Agencja Wyborcza.pl

Ten artykuł wygasł