FITNESS CLUBY

Zdrowy snobizm Jedni przychodzą tylko poćwiczyć, inni - również rozładować stres i nawiązać nowe znajomości. Wszyscy są zgodni - do fitness clubu warto chodzić bez względu na motywację.

FITNESS CLUBY

Zdrowy snobizm

Jedni przychodzą tylko poćwiczyć, inni - również rozładować stres i nawiązać nowe znajomości. Wszyscy są zgodni - do fitness clubu warto chodzić bez względu na motywację.

Do miana fitness clubu pretenduje w tej chwili nawet najmniejsza osiedlowa siłownia. Tyle że aby być "fit", i lokal, i obsługa, musi spełniać pewne warunki. Od przynajmniej kilku lat bywalcom nie wystarcza już kilka maszyn i znudzona panienka przy biurku: od dobrego fitness clubu wymagają czystości, dobrego wyposażenia, uśmiechniętego personelu i doskonałej atmosfery. Tym bardziej że zwykle nie jest to tania forma spędzania wolnego czasu - trzeba opłacić kosztowny abonament czy członkostwo, kupić dość drogi strój.

Jaki więc powinien być dobry klub? Przede wszystkim czysty. Najlepszą wizytówką jest brak zapachu potu (dotyczy to zwłaszcza przebieralni i szatni) i kurzu zalegającego na przyrządach. Jeśli maszyny lepią się od brudu, lepiej w ogóle nie zaczynać ćwiczyć.

Kolejne kryterium to możliwość swobodnego poruszania się, w tłoku trudno dobrze odpocząć. Nie może zabraknąć miejsca ani w szatni, ani na basenie, ani wreszcie przy przyrządach. Jeżeli w klubie jest basen, już przy wejściu powinniśmy także dostać klapki, szlafrok i ręczniki.

W szanujących się klubach sprzęt powinien być markowy, wyprodukowany przez znaną w branży firmę. Wszystkie przyrządy lub przynajmniej większość z nich ma wbudowany komputer wyświetlający tempo ćwiczeń, mierzący ilość spalanych kalorii, puls, a w przypadku rowerka czy sztucznej bieżni - także liczbę pokonanych kilometrów. Ćwiczący powinni być pod stałą opieką "swojego" trenera.

Wykwalifikowany trener powinien wiedzieć wszystko o stanie zdrowia, trybie życia, chorobach i oczekiwaniach ćwiczącego. Na tej podstawie ustala program. Jeżeli zrobił to prawidłowo, po pierwszych zajęciach nie będziemy mieli problemów z chodzeniem, a zakwasy nie uniemożliwią nam normalnego funkcjonowania.

Są jednak osoby, którym ćwiczyć nie wolno. Korzystanie z siłowni wykluczone jest przy cukrzycy, chorobach nowotworowych, silnej krótkowzroczności, poważnej wadzie serca. Z ćwiczeń powinny zrezygnować kobiety w ciąży, a z podnoszenia ciężarów młodzież do 18. roku życia. Pod opieką specjalisty mogą natomiast ćwiczyć osoby z lżejszymi chorobami serca czy np. po zawale.

Wiele kobiet przychodzi na siłownię z przekonaniem, że już po kilku tygodniach ćwiczeń wyrzeźbi sylwetkę bądź odzyska dawno utraconą sprawność fizyczną. Może się jednak zdarzyć, że będzie inaczej - bo pod wpływem wysiłku więcej jedzą bądź rozwinęły im się mięśnie. Ćwiczą więc coraz częściej i coraz więcej... i coraz więcej ważą. Tymczasem program ćwiczeń należy dostosować tak do potrzeb, jak i możliwości.