Nie cierpię internetu! Jest w nim za dużo pięknych rzeczy

W internecie pracuję i w internecie trochę mieszkam. Czas się zatem wyprowadzić lub poprosić o podwyżkę, bo Internet to ZŁE miejsce. Najgorsze.

Miss Olgu ma swój sklep, który jest siedliskiem szatana, ale przynajmniej musi wyjść, żeby dać się wodzić na pokuszenie. Ja mam gorzej. Internet pełen jest pięknych rzeczy, które chce mieć natychmiast, zaraz, koniecznie. Bez których nie przeżyję ani jednego dnia więcej. Moje życie stało się istnym koszmarem, kiedy odkryłam stronę Fancy. Nie macie czasu? Nie klikajcie. Na Fancy znajdziecie WSZYSTKO, od zdjęć hoteli na całym świecie, przez modę, gadżety z każdej wyśnionej kategorii, meble, łodzie, motocykle i no WSZYSTKO. A najstraszniejsze jest to, że to, co tam zobaczymy można nie tylko kupić/zarezerwować, ale także trafić na kolejne strony z pięknymi, cudownymi rzeczami.

Niestety często jest jak z moimi wyśnionymi hotelami - rzut oka na cenę powoduje "wywał i zalew" (no, kto pamięta?). Na szczęście wybierać i przebierać można także w gadżecikach w przyzwoitej cenie.

Fantastycznym pomysłem jest także subskrypcja Fancy Box. Za 39 dolarów miesięcznie dostajemy pudełko wypełnione prezencikami z kilku kategorii. Według relacji aktualnych subskrybentów, znaleźć w nim można gadżety za sumę około 90 dolarów. Chyba w końcu się skuszę.

Ale do rzeczy, bo znowu się rozpraszam. Na Pinterest już nie wchodzę, bo to też czyste zło, a już jedno mi wystarczy. Tym bardziej, że to tylko początek straszliwej siatki stron, w których można utonąć na całe godziny. Żeby nie Mącic skoncentrujmy się na moich ostatnich znaleziskach, z kategorii gadżetów domowych. Bo są nie tylko fantastyczne, ale mogą być tez inspiracją dla tych, którzy są utalentowani i potrafią coś zrobić sami. Z gotowych pomysłów można spokojnie skorzystać, a okazuje się, że najdroższe rzeczy wcale nie są straszliwie trudne do wykonania.

Chociażby ta przepiękna szafka ze strony Restoration Hardware. Poważnie rozważam próbę wykonania takiej samodzielnie (czytaj: przy pomocy osoby myślącej), bo cena 2,700 dolarów jest jednak zaporowa. Jeżeli do tego dojdzie, zapewniam tutorial!

 

Restoration HardwareRestoration Hardware

 

Szkoda że do gięcia i formowania drewna trzeba mieć dużo miejsca i sporo wiedzy, bo ta półka ujęła mnie pomysłowością wzoru. A na szerokiej ścianie można powiesić całe stado Jednak jeżeli stać Was na wydatek 390 dolarów, półkę można oczywiście kupić w internecie. Szlag.

 

Whale CubbyWhale Cubby

 

Gdy marzę o wygranej w totka, to oczywiście na pierwszym miejscu jest wyjazd w jakieś piękne miejsce i to na bardzo długo. Ale druga opcja, to spędzenie reszty życia na korzystaniu z tego cudownego mebla. Kakoon X-Frame Hammock zaprojektował Oliver le Pensec dla Royal Botania. A obok basen i półka z książkami. No i laptop oczywiście. Niestety brak luźnych 15 000 dolarów sprawia, iż pozostaje mi hamak ze składnicy harcerskiej, z którego okazjonalnie spadam lub zostaję w nim uwięziona. Co gorsza takich mebli jest więcej, a pomysłowość producentów niesamowita. Cóż, trzeba cierpieć w milczeniu.

 

kakoon

 

No dobrze, ale może coś w nieco przyzwoitszej cenie? Proszę bardzo. Nadal nie jest dobrze, ale dalej ciekawie. Za około 180 dolarów możecie kupić komplet czterech talerzy, które pozwolą Wam zdiagnozować znajomych po kolacji. Francuska artystka Isabelle Foirest umieściła na porcelanowych talerzach plamy - motywy z testu Rorschacha. Moim zdaniem - genialne. Do kompletu można dodać krwawą zastawę do herbaty. A do domu kupić kilka gadżecików i mebli ze strony Hometone.com. Istna kolacja psychopatów.

PsychoplatesPsychoplates

Krwawy komplecikKrwawy komplecik

Kolejna rzeczą w której się zakochałam, jest dywanik ze skóry. Ze skóry Strasznego Potwora! Jest przeuroczy i przecudowny, niestety spodziewałam się, że jednak będzie tańszy, bo wszyscy wiedzą, że łatwo upolować potwora, wystarczy zajrzeć pod łóżko. Niestety - znowu 2,500 dolców. Meh.

Upoluj pod łóżkiem, będzie taniejUpoluj pod łóżkiem, będzie taniej

Dla ukojenia nerwów wywołanych niedostępnymi cudeńkami, można zainwestować jedyne 20 dolarów w karmnik dla wiewiórek. Przyda się co prawda pobliskie drzewo lub ogródek, że o wiewiórce nie wspomnę. Jednak warto poszukać dogodnej lokalizacji, gdyż jak widać, śmiechu będzie sporo.

:)))))):))))))

A jakie strony kradną Wam czas i pieniądze? Podzielcie się, nie cierpcie w milczeniu i samotności.