Uprzedzenia - jedno z najbardziej powszechnych zjawisk społecznych

Chyba każdy z nas spotkał się z jakimś rodzajem uprzedzeń. Najbardziej obszerną grupą społeczną, której dotyka uprzedzenie, jest nasz naród. Znamy dowcipy o Polakach, czy przypinaną nam łatę złodziei samochodów. Ale nie tylko nasz naród to spotyka - w sumie każdy. Określona przynależność rasowa czy etniczna to często powód do uprzedzeń. Czy słusznych?

mnie to nie bawiMnie to nie bawi

Nie zapominajmy również o innych elementach naszej przynależności, które sprawiają, że stajemy się wrażliwsi na zranienie - płeć, preferencje seksualne, religia, wygląd, choroba, zawód, a nawet hobby. Tak naprawdę, to uprzedzenia występują wszędzie i nikt nie jest od nich wolny. Jest to problem wszystkich i dla wszystkich.

Najgorsze w tym jest to, że zwykła niechęć do jakiejś grupy może przerodzić się w skrajne uczucie, jakim jest nienawiść i prowadzić do tortur, a nawet ludobójstwa. Mało kto z nas przyzna się w głębi serca, że jest uprzedzony - to jest brzydkie, a ja jestem ładny, więc odczep się. Otóż nie, mój piękny czytelniku, Ty również bywasz brzydki. I ja też. Kawały o "głupich" blondynkach czy policjantach może i są śmieszne, ale nie dla każdego. Nie każdy robotnik jest obibokiem i nie każdy bogaty ukradł swój pierwszy milion.

Nawet jeżeli nie znęcasz się i nie mordujesz, Twoje krytyczne uwagi mogą doprowadzić kogoś do obniżenia jego samooceny, która jest zasadniczym składnikiem ludzkiego życia. Mając niską samoocenę jesteśmy bardziej skłonni do czucia się nieszczęśliwymi i odnosimy mniejsze sukcesy, niż osoby o wysokiej samoocenie. Dość często zdarza się, że osoby z niską samooceną mają styczność z uprzedzeniem już w dzieciństwie. Przypomnij sobie, proszę, czy lubiłeś się bawić z grubą koleżanką, albo z kolegą w okularach. A może nie lubiłeś Kasi/Marysi, bo nosiła "chłopięce" fryzury, albo jej rodzice nie mieli tyle pieniędzy co Twoi.

no właśnieNo właśnie

Bardzo ciekawy eksperyment przeprowadzili w roku 1940 psychologowie społeczni. Udowodnili, że czarnoskóre dzieci są przekonane, że nie jest dobrze być czarnoskórym Amerykaninem. Dali dzieciakom do zabawy lalki białe i czarne. Większość maluchów wybrała białe lalki tłumacząc to tym, że są one ładniejsze. Eksperyment ten został przytoczony w roku 1954 przez Thurgooda Marshala przed Sądem Najwyższym. Marshall udowodnił, że segregacja rasowa czyni spustoszenie w samoocenie czarnoskórych amerykańskich dzieciaków. I właśnie dzięki temu sąd uznał, że należy skończyć z segregacją rasową w szkolnictwie. Amerykanie potrzebowali, co prawda, jeszcze wielu lat, żeby dzieciaki przestały traktować czarne lalki jako niepożądane, a i nie wszędzie to się udało. Postęp się dokonał, ale błędem jest myśleć, że uprzedzenia przestały być problemem.

Nie lubię czytać informacji, że kobiety mają tendencję do traktowania siebie jako intelektualnie słabszych od mężczyzn. Może dlatego, że moi rodzice zawsze mi powtarzali, że mogę osiągnąć wszystko, co chcę i nie muszę myśleć o zaspokojeniu ich ambicji. Mam po prostu być szczęśliwa. Ja nawet nie wiem, czy oni mieli jakieś ukryte pragnienia w stosunku do mojej przyszłości. Nie mówili mi o tym, po prostu wspierali mnie tam, gdzie byłam w danym momencie swojego życia. Ale wracając do tematu - babki często są postrzegane, jako mniej asertywne od facetów, za to są lepszymi opiekunami domowego ogniska. Jakby tego było mało, to często myśli się o dziewczynach, jako o mniej uzdolnionych, ale z większą motywacją i determinacją. Jak kobieta zostaje profesorem fizyki, to ojejku jejku, ale musiała się uczyć. A jak facet - no tak, to było do przewidzenia. W dupie z tym! Jesteśmy tak samo zdolne, a tylko stereotyp płci, jaki został do nas "doklejony" pokazuje, że jest inaczej.

Stereotyp to: "generalizacja odnosząca się do grupy, w ramach której identyczne charakterystyki zostają przypisane wszystkim członkom, niezależnie od rzeczywistych różnic między nimi." Ludzie mają tendencję do kategoryzowania, a raz sformułowany stereotyp jest odporny na zmianę, nawet w świetle pojawienia się nowych informacji. Możemy to nazwać pewnego rodzaju sposobem na uproszczenie widzenia świata. Dodatkowo socjobiologowie sugerują, że wszystkie organizmy preferują osobniki genetycznie podobne do siebie. W przeciwnym razie okazują im strach i/lub nienawiść. Mając tę wiedzę nie dziwi chyba fakt, że uprzedzeń uczymy się już w dzieciństwie i to najczęściej od swoich rodziców lub od opiekunów.

Czy udaje nam się przeciwstawiać uprzedzeniom, które wygłaszają nasi najbliżsi? Udaje się, jeżeli mamy silne poczucie własnej wartości. I tu nie ma, że boli. Jak wkurzają Cię wypowiedzi bliskich, które są nasączone stereotypem, który może kogoś zranić, to stawiaj się i walcz z tym. Czy to coś pomoże? Nie wiem, ale warto próbować. Musimy pamiętać jednak o czymś takim, jak błąd logiczny. Jeżeli przypomnicie sobie jakąś rozmowę z osobą, która miała głęboko zakorzenione uprzedzenia do jakiejś grupy, to zauważycie, jak trudno było zmienić jej sposób myślenia. Pewnie to się nawet nie udało. W jej postawie (uprzedzenie jest postawą) dominuje główny czynnik jakim jest emocja. W przypadku emocji logiczne argumenty nie działają zbyt efektownie. Ale próbujcie, ja przynajmniej próbuję.

Więcej o: